Ja właśnie sobie policzyłam kiedy kończy mi się urlop i wyszło, że od 4 stycznia do pracy... ile tego dodatkowego jest jeszcze? 4 tygodnie? Masakra, dobrze, że wracam na pól etatu, te 4h jakoś wytrzymam, ale najchętniej bym siedziała w domu, strasznie mi się nie chce do pracy wracać.
Dzag, mój Fifol tez przechodzi samego siebie. Cudnie było jak budził się tylko na jedzenie. Teraz niestety wszystko jest fe. Kupiłam nawet leżaczek, myślałam, że w pozycji nie leżącej, będzie zadowolony. Podobało mu się przez 30 min. Trol zasypia koło północy, czasem o 1. Pobudka o 4, następna o 6 i 8. Czasem pośpi jeszcze do 10, ale na mój gust za rzadko mu się zdarza. o 11 idę na spacer, wtedy pięknie śpi 2h. Po powrocie wstępuje w niego diabeł i już do tej północy nie śpi. Tylko noś i mnie zabawiaj. Zaczął płakać nie tylko na jedzenie i zasikaną pieluszkę. Zaczął nas terroryzować. Nic go nie boli, kolek nie ma, kupka idzie bezproblemowo. Po prostu załączył mu się terrorysta. Trzeba tylko nosić i pokazywać mu lampy (upodobał sobie, będzie chyba elektrykiem), zdjęcia i obrazki.
mala.di, mój mąż ciągle mówi, że 18 letnia azjatkę musimy adoptować, mało miejsca zajmie, mało je i problemów wychowawczych nie będzie... Ja sugerowałam 18 letniego mulata, ale napotykam opór
