RatinaZ
Fanka BB :)
Ja mam z Kachcha staly kontakt na gg moge sie dowiedziec jak chcecie?
.
oooo...to sie dowiedz,dowiedz...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja mam z Kachcha staly kontakt na gg moge sie dowiedziec jak chcecie?
.




nie dość, że łaziłyśmy prawie godzinę, Laurę upilnowałam, to ją jeszcze wysadziłam na małe siku
Nina przespała cały spacer, zadowolona jestem okropnie
potem przyszła mama, to jej zrobiłam obiad, oczywiście z parowara, tak mnie wychwaliła, że sobie świetnie radzę, to co że ciastka wtarte w dywan, podłoga się klei od soczków, ale obiad jest, dzieci na spacerze były, a matka nawet pranie zrobiła, gdzieś po między :-) mogłoby być tak zawsze !
do tej pory nie mogę się nadziwić, ze z ciążą wszystko ok i urodziłam synka w terminie :-) Teraz byłam na wizycie kontrolnej i niestety poporodowe zapalenie tarczycy, tsh ponad 8
Mogę się jedynie pocieszyć, ze dlatego przestałam chudnąć ;-)
Lecę sobie strzelić kawkę, a coo 
Inni się uczą, a Asia jak zwykle dostanie piątkęasia.85 pisze:wczoraj się zestresowałam bo wszyscy się już ostro uczą, a ja no cóż...

.Po pierwsze - pewnie ostatnią rzeczą o jakiej teraz myśli jest rozsyłanie wiadomości po ludziach. Po drugie - może jest wśród tych 6 milionów osób odciętych od prądumilionka pisze:Ja się dalej martwie bo ta koleżanka ze stanow narazie się nie odzywa:/
. Nic się nie martw. Na pewno jest cała i zdrowa
.
. Ostatnio miałam trochę do załatwienia przy okazji wizyty w poradni. Najpierw podjazd pod bankomat - wyciąganie Tymka z fotelika, potem wkładanie z powrotem. Potem do poradni. Potem pod apteką, potem pod drogerią... Dżizusie
. To wkładanie i wyciąganie przedłuża prostą czynność w nieskończoność... Dlatego jednak wolę sprawy do załatwienia załatwiać sobie pod wieczór, kiedy z Tymkiem zostaje M.
. A spacerek się udał, Tymek wózek wziął na klatę jak na chłopa przystało ;-). Zasnął momentalnie i 2 godziny przespał, z tego pół godziny to było już stanie pod domem. Nie chciałam go budzić, więc wzięłam sobie z domu książkę i tak pół godziny przekucałam przy nim. Ale jak mi ręce zgrabiały to go wytargałam z gondoli i było po spaniu
. Nie wiem jaka była temperatura, przypuszczam że gdzieś koło 5 stopni. Ubrałam go w krótkie body, półśpiochy (czyli to co miał w domu), do tego bluza, sztruksy i ciepłe skarpety, wsadziłam do kombinezonu i opatuliłam kocykiem. Na ręce welurowe łapki a na głowę jesienna czapa. Był cieplusi ale nie spocony, więc wstrzeliłam się idealnie :-). Po spacerku nawet dał się zapiąć w bujaczek na dłużej i przygotowałam obiad :-). Dzisiaj kotlety mielone z zieloną fasolką i puree ziemniaczanym. I tatusiowy rosołek z niedzieli. Wieczorem wypluskamy Tymka w jego nowej wielkiej wanience (z poprzedniej już wyrósł i odbijając się nogami jak żabka od jednej ścianki uderzał buźką o drugą
) i mama zasiądzie do seriali. No żyć nie umierać
.
.
.
. Nie znam cen takiego sprzętu, ale jak na bieżąco czytam Patrykowy wątek to strasznie jej współczuję i jest mi ich żal :-(. I wierzyć mi się nie chce, że po wypuszczeniu ze szpitala w sumie mama zostaje z problemem sama, a wręcz problemów jest jeszcze więcej. No bo jak tu do lekarza czy na spacer wyskoczyć, kiedy nie ma tej przenośnej małej butli, a dziecko musi być podłączone pod tlen? Straszne. Cieszę się strasznie, że mój Tymek jest takim 36-tygodniowym wcześniakiem, a nie urodził się choćby 2 tygodnie wcześniej, bo to już by był problem. Jeśli jakkolwiek możemy pomóc to czemu nie :-). Chociaż to będzie kropla w morzu potrzeb
. Powinna jej pomóc jakaś fundacja. Bo na państwo to wiadomo, że za bardzo nie ma co liczyć...

Zobaczymy. 
mam wyrzuty sumienia bo uczyć też się nie pouczyłam. Obiadek brzmi super, ja pije mango lassi (taki koktajl z mango) i się bycze. Ula nie śpi ale ogląda swoje slajdy na suficie.