Agnieszka_72
Fanka BB :)
Dzień dobry,
Dzag82 - ja mam kuchnię z Ikei i jestem bardzo zadowolona. W tym roku zmienialiśmy. Dwoje moich znajomych też. Można sobie na ich programie w domu zaprojektować i w sklepie otworzyć ten projekt a na miejscu Ci jeszcze doradzą. Aha no i jak już się zdecydujesz to meble masz od ręki a nie czekasz po 4-6 tygodni jak wszędzie. Cenowo dla mnie też są super.
Aia - to słońce w Warszawie to chyba w Twojej, bo w mojej nie ma :-(
Asia - jak zwykle wpędzasz mnie w kompleksy. No piękny ten tort. A ja na diecie już od 3 tygodni. Ale schudłam 2 kg i M mówi, że brzuszek mniejszy. Został mi jeszcze tylko 1 kg to wagi sprzed ciąży.
Domi - zdrówka :-). Walczcie z katarkiem, bo przecież musicie być !
Miłej niedzieli Dziewczęta. Lecimy przewietrzyć noski.
Dzag82 - ja mam kuchnię z Ikei i jestem bardzo zadowolona. W tym roku zmienialiśmy. Dwoje moich znajomych też. Można sobie na ich programie w domu zaprojektować i w sklepie otworzyć ten projekt a na miejscu Ci jeszcze doradzą. Aha no i jak już się zdecydujesz to meble masz od ręki a nie czekasz po 4-6 tygodni jak wszędzie. Cenowo dla mnie też są super.
Aia - to słońce w Warszawie to chyba w Twojej, bo w mojej nie ma :-(
Asia - jak zwykle wpędzasz mnie w kompleksy. No piękny ten tort. A ja na diecie już od 3 tygodni. Ale schudłam 2 kg i M mówi, że brzuszek mniejszy. Został mi jeszcze tylko 1 kg to wagi sprzed ciąży.
Domi - zdrówka :-). Walczcie z katarkiem, bo przecież musicie być !
Miłej niedzieli Dziewczęta. Lecimy przewietrzyć noski.

no zadowolona z siebie jestem, coś czuję że na następny weekend też będę robić, bo mąż z miską siedzi i wyżera
ehh zmęczyłam się, 3 h mi zeszło przy piekarniku, a rano jeszcze byłam w pepco po wałek, a kupiłam mnóstwo pierdół
no nic, trzeba potwora nr 1 budzić i do kąpieli szykować, potem drugiego, a tak mi się nie chce, no ciężkie jest życie perfekcyjnej pani domu
. Będziemy w takim razie porównywać ceny takich na miarę i takich gotowych z Ikei :-).
. Na spacerze spał 1h45m. To dlatego, że w chuście. W wózku najwidoczniej już nie ma szans na takie spanie
. Zimno było strasznie, ale nie zmarzł. Troszkę tylko stopy miał chłodne. Obudził się uśmiechnięty i chętny do zabawy. W kąpieli tak fikał, skakał i pluskał, że aż się z Mkiem pośmialiśmy na całego
. I nawet przy ubieraniu nie zapłakał
. Tym razem udało się go zagadać i zająć śpiewaniem piosenek. No cudo :-) Śpi już od 19:30. Ciekawe co przyniesie jutro...
odciągam ją wtedy ale jak ona to ciągle robi to przecież się dziecko nic nie naje. Kurcze czemu tak wcześnie wyrosły jej te zębiska. 