• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2012

No a my właśnie jutro ją zaszczepimy. Teraz to w ogóle taka pogodowa aura, że można połapać różne choróbska. Ja łykam cały czas witaminę C, bo dziś rano np. bolało mnie gardło, czasem kicham za dużo i wolę dmuchać na zimne.

My zaliczyłyśmy godzinny spacer, a teraz mała rozmawia sobie leżąc na macie :) Za chwilę jej cierpliwość się skończy :)

Ale fajnie, żeście się Warszawianki spotkały :) Może dacie jakąś fotorelację :)

Katjusza, życzę Wam wszystkim dużo sił.
 
reklama
Dzięki dziewczyny, dziś już jest w miarę okej, Wiki ma jeszcze stan podgorączkowy ale liczę, że mu szybko przejdzie i mam nadzieję, że Taja nic nowego nie przywlecze.. Szczególnie, ż dziś przychodzi do nas Mikołaj w postaci przebranego mojego taty, chyba się zsikam jak go zobaczę!! :-D
 
O ale fajny pomysł z tym ojcowym Mikołajem. Ale dzieciaki będą miały KUPĘ radości :))) Na pewno Natalka więcej pokojarzy, ale piękne są te chwile, kiedy dla dzieci dorośli stają na głowie by ten wyjątkowy, grudniowy czas był magiczny, tajemniczy i niezapomniany. Właśnie do tych chwil świątecznych najfajniej i najchętniej wracam wspomnieniami :)
 
No my też czekamy na mojego brata mikołaja :)) popakowałam każdą czekoladę w oddzielną paczkę i wyszło że mamy milion prezentów ;-)
Za pół godzinki powinien być. Muszę Olą kiwać do tego czasu to pośpi i potem nie będzie musiała już spać
 
kruszki pisze:
odpisalam :) przynajmniej wiekszosci, dzag pisala ze zaczyna Tymka oswajac ;) oj to moja w pubie byla jak miala 3tygodnie :D w pubie gdzie pracuje, wszystkie Ciocie na rekach za kazdym razem nosza, kazda caluje, milion pewnie bakterii nam daje przy tym, ale moze dzieki temu mala nie boi sie ludzi i jest dosc kontaktowa
No dobra, zabrzmiało to tak jakbym Tymka cały czas w domu trzymała :-D. Nie no, w pracy ze mną już nie raz był, jak coś musiałam zrobić. Krążył wtedy oczywiście z rąk do rąk. Ostatnio zostawiłam go u szefowej a on zadowolony "mejla z nią pisał" :-D. Obskoczył z nami już i hipermarkety, znajomych i przecież przez 4 miesiące 1-2 razy w tygodniu były wizyty u różnych lekarzy, a i w szpitalu byliśmy, jazdy do rodziny na Śląsk zaliczone, urlop w Zakopanem... I nic się nie działo. On po prostu teraz w taki okres wszedł. To, że Twoja córka teraz jest kontaktowa nie znaczy, że jej coś ni z tego ni z owego w głowie nie przeskoczy :baffled:.

kakakarolina pisze:
Dzag przyjdzie dzień bez wrzasku po kąpieki. Swoją drogą dlaczego on się drze
O żebym ja to wiedziała to bym mądrzejsza była i wrzasków by nie było :dry:. Nie wiem. Wyciągamy go z wanienki, jak tylko położę go do wycierania i ubierania to się zaczyna. A jak się nie zacznie od razu płacz to już na bank będzie przy ubieraniu rękawów. Nie wiem o co chodzi :no:.

MieMie pisze:
Pocieszę Cię, że moja Lila też koncertowała często po zakończeniu kąpieli. Nie lubiła w ogóle tego momentu wyjścia z wanienki i tzw. „obrabiania jej po”. Jedną z przyczyn było to, że w pomieszczeniu, w którym była smarowana i w ogóle było za zimno. Teraz jest znacznie lepiej. Większym zniecierpliwieniem reaguje teraz głównie w momencie, gdy zakłada się jej bluzeczkę na rączki.
No to może tak ogólnie większość dzieci tego nie lubi?:confused: Bo u nas najgorzej też w tym momencie. I nie tylko po kąpieli, bo nawet przed spacerkiem jak go w kombinezon pakuję tez często marudzi (nie zawsze). A przy kąpieli za zimno nie ma w pokoju, bo grzejemy wcześniej farelką. Rozpływamy się :-).

katjusza, no to rzeczywiście równo Was załatwiło :szok:. Oby to już był koniec. Całe szczęście, że dzieci tak spokojnie to przeszły. I dziękuję za dowód na to, że szczepienie jednak cos daje a nie jest akcją samą dla siebie. Bo czasem jak czytałam niektóre wypowiedzi czy informacje na ten temat, to miałam mieszane uczucia...:baffled:


U mnie Mikołaj standardowo pod poduchą coś słodkiego zostawił :-). Dobrze, że nauczyłam tego zwyczaju mojego Mikołaja, bo u niego w domu tego nie było :-p. A ja sobie nie wyobrażałam żeby nie było drobiazgu pod poduszką, bo u mnie w domu zawsze cosik się znajdowało.
 
DZag moja Ola spokojna przy każdym ubieraniu a przy rozbieraniu to w ogóle jest ubaw po pachy więc tym bardziej trudno mi zrozumieć co takiemu uparciuchowi może przeszkadzać w leżeniu na golaska po kąpieli. Ola po kąpaniu z 15 minut leży na przewijaku i ją masuje przy jej glośnych salwach śmiechu. Szczęście mam chyba.


No i mikołaj był. Dziki szał też był. Mam uzasadnione podejrzenia, że Maks będzie się w nocy budził co 5 minut :baffled: dostał od nas lidlowskie drewniane instrumenty, tamburyn, grzechotka trójkąt i takie tam no i zarządził defiladę orkiestry wojskowej. Przez godzinę maszerowaliśmy i grali :szok: głośno był przeokrutnie. Dobrze, że Ola lubi takie dzikie wrzaski. Czuję, że to będzie teraz hit na zimowe miesiące. udało mi się go spacyfikować schować instrumenty i wpakować do wanny (ale obiecałam mu zygzaka w łóżku:-p) trudno mikołaj jest raz w roku :tak:
Jessssssusie znów czuję się po tym dniu jak bym maraton przebiegła. Idę się wystrzelić w kosmos jak co wieczór. M zażyczył sobie laskę mikołaja :dry: więc jeszcze jeden obowiązek przede mną :cool2:
 
Widzę, że u Was Mikołaj :)
a ja krtko, powiem jedno, te wszystkie porady z zasypianiem to o kant dupy ;p od 1,5 godziny zasypiamy i nic, zasnął, obudził się i jęczy, trze oczy, ale nagle dojrzy coś (np. zasłonkę, bo zabawki pochowałam) i oczy jak 5 zł i od początku wszystko, ręce mi opadają. Tak tylko chciałam się pożalić, potem Was nadrobię.
 
reklama
kakakarolina, ktoś musi mieć pecha, żeby kto inny miał szczęście. W tej kwestii pechowo padło na mnie :-D. Ale wiem, że z czasem minie mu to, tak samo jak minęło darcie się przy kąpaniu. Najpierw pomagało tylko kąpanie na brzuszku, a teraz każda pozycja jest idealna do chlapania :-D. Przejdzie mu, kwestia czasu.
A może on tym płaczem protestuje przeciw wyciągnięciu go z wanienki :-D.

Jeszcze mi się przypomniało coś odnoście szczepień, ale nie zdążyłam napisać wcześniej przez Tymona :-p. Może to zainteresuje krakowskie dziewczyny. Przedwczoraj byliśmy na pneumokokach i pani doktor pytała, czy nie myśleliśmy o meningokokach. No to ja na to, że nie myślałam ale ze względu na finanse. A ona mi na to, że w styczniu będą mieli informacje, czy będą mieli program jakiś uruchomiony, wtedy meningokoki będą za darmo. Idziemy w styczniu na trzecie szczepienie 5w1, więc od razu będę pytała.

U nas dzisiaj usypianie wyjątkowo długie było. Jak normalnie pada od razu po jedzonku, tak dzisiaj pół godziny Tymka nosiłam i nic. Wiercił się i kręcił ale nie miał zamiaru zasnąć. W końcu zgasiłam nocną lampkę, położyłam go w łóżeczku, położyłam się obok na łóżku i zasnął sam w 3 minuty :eek:. Dziwne. Zobaczymy co będzie jutro.

Aaaaaa, dziewczyny, Kevin sam w Nowym Jorku na Polsacie :-D:-D.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry