Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Nie, po prostu trzeciemu już nie dasz na imię Tymekgosha pisze:kakakarolina a ja z kolei słyszałam powiedzonko że pierwsze dziecko na zachętę i u mnie to się bardziej sprawdza, Tymek o wiele bardziej problemowy niż Majka. Na tyle że z trzecim już chyba nie będę próbować
. Ja też nie.
, nieziemskie gadżety i genialny komentarz do nich
. Z tego tłumacza płaczu jakiś czas temu trochę się nabijał Zawitkowski w Pytaniu Na Śniadanie
. Przypuszczam, że nawet nie miał pojęcia o wieszaku na dzieci albo foremkach do kupy
.
:-). Na pewno zrobię. W różnych wersjach - z jabłkami, z marmoladą, z ananasem i na słono ze szpinakiem z cebulką... Poeksperymentuję. Dzięki :-).Nasz Tymek chyba bardziej Tymkowy charakter ma w takim raziemarcia331 pisze:Tymek jest bezproblemowy. Oczywiście wieczorem włącza mu się trochę maruda, ale to normalne. A jak mu się zdarzy marudzić dłużej niż pół godziny i popłakać to dla mnie to nowość czasem tak jak Tymek Dzag potrafi zrobić awanturę przy ubieraniu po kąpieli, ale na szczęście nie jest to normą i czasem da się go zagadać.
. Bo wrzaski po kąpieli to norma. Ale dzisiaj wzięliśmy go sposobem. Jak tylko go położyłam na łóżku zawiniętego w ręcznik i zaczął płakać to szybko włączyliśmy mu na laptopie kawałek z Akademii Pana Kleksa - "Dzik jest dziki". Nie mamy pojęcia dlaczego tak jest, ale on to wprost uwielbia. To jeden z uspokajaczy - wystarczy mu powiedzieć "dzik jest dziki" i już się uśmiecha :-). No i jak puściliśmy tak się cisza zrobiła. I nawet rękawy nie były mu straszne
. Dziwne dziecko.
. Niezły macie kołowrotek...Nie pocieszę Cię. To dziadostwo wraca :-(. Ja na początku też się czaiłam, namaczałam, naoliwiałam, wyczesywałam szczoteczką i grzebykiem i nic to nie dawało. Jak mi teściowa zaczęła skubać przy tej główce to byłam zła, bo przecież czytałam, że tak nie wolno, że podrażnia, zakażenia itd. Ale potem sama się tego świństwa w ten sposób pozbyłam i mam w nosie co o tym sądza lekarzeMart81 pisze:a najbardziej mnie rozbroiło to, że zeskrobał i zdrapał mu całą ciemienuche już nic nie ma. Piękna zdrowa główka. a ja czesałałam, oliwiłam i nic nie schodziło. Chłop po prostu zlikwidował ręcznie, heh
. Tymek miał czystą główkę, ja czyste palce i jechaliśmy z tym koksem. I wtedy Tymek wyłysiał, bo razem ze strupkami włosy powychodziły :-(. Ale był długo spokój. I teraz od kilku dni znowu widzę się to pojawiło... Grrr...
. Mnie z kolei lekarka cały czas stresowała, że przekarmiam Tymka i gruby jest i za szybko tyje. Dopiero dzisiaj naniosłam sobie na siatki centylowe wszystkie pomiary wagi i wzrostu od pierwszego miesiąca jego życia. I on cały czas wagowo jest sporo poniżej 50 centyla. Nawet biorąc pod uwagę to, że urodził się miesiąc wczesniej, to i tak nie wskakuje w górną 50-tkę. No to o co chodzi...
. Znam taki krzyk aż do utraty głosu i szczerze Ci go współczuję. Przede wszystkim teraz ciężko mu się przestawić z tak późnej godziny jak do tej pory, na taką wczesną. Też bym sie buntowała, gdyby mnie ktoś do łóżka przywiązywał o 20:00 kiedy normalnie chodzę spać przed 24:00. Jak Wy w ogóle wpadliście na te kąpiele o 22:00?
Nie wiem czy nie lepiej byłoby go oszukiwać po pół godziny co 2-3 dni. Bo teraz to ma terapię wstrząsową. A pół godziny wcześniej co 2-3 dni może nie będzie dla niego tak zauważalne. I jeśli już zmieniliście mu drastycznie godziny, to nie zmieniaj sposobu usypiania. Według mnie jednak lepiej spróbować wyciszyć i nosić na rękach nucąc kołysanki, niż tak zostawić w łóżeczku i liczyć na to, że sam uśnie, skoro wcześniej usypiany był na rękach. Może nie przez 2 godziny, ale przynajmniej przez jakiś czas przed położeniem go do łóżeczka.
(wiadomo, trzeba dzielić na pół), że zmiany w sposobie zasypiania trwają 7dni do 10. I każdy nawet najtwardszy buntownik, który był nawet nauczony najbardziej wymyślnego sposobu zasypiania w końcu zostanie spacyfikowany i nauczy się zasypiać sam bez wrzasków. Tylko trzeba rodzicielskiej wytrwałości i zaparcia, żeby się nie złamać. Dzielna jesteś.