Gosha, współczuję przeżyć ostatnich dni. Te choróbska są straszne i to w ogóle teraz jest taki fatalny okres, w którym strasznie dużo przeziębień i choróbsk. Życzę Ci sił na te najbliższe dni i zdrówka dla Twoich dzieci.
Irisson, rozumiem Twoje obawy i strach. Obyście znaleźli tę monetę i tym samym utwierdzili się w przekonaniu, że Laura jej nie połknęła. Ja, jak miałam jakieś 4, 5 lat, to połknęłam 2 zł. I zgodnie z tym co pisze
Aasi, jako drugie dziecko, miałam stałego kompana, gdy robiłam kupę

Akurat w tym czasie była u nas babcia i ona towarzyszyła mi przy załatwianiu się. Jej też przypadało w udziale szukanie tej 2 zł. No i jej cierpliwość została wynagrodzona, bo dwuzłotówka w końcu się znalazła.
Dzag, dajesz kobieto nadzieję na to, że wszystkie trudy, cięższe chwile z czasem przemijają i nie ma stałości w takich sytuacjach. Na całe szczęście. Aż miło poczytać, jak teraz Tymek się zmienił i jak fajnie Wam się układa

Oby tak jak najdłużej
Kruszki, bardzo fajne święta się u Was zapowiadają. Będzie zimowo, wesoło i wyjątkowo. To jest fajna alternatywa dla kogoś, kto nie chce spędzać świąt przesiadując długo przy świątecznym stole,tylko aktywnie. No i gratuluję organizacji i kupna prezentów. Ja, jeśli o to chodzi, jestem jeszcze daaaalllekkooo w lesie. A czasu coraz mniej. Jak sobie pomyślę, o późniejszym szale zakupowym, to aż mam ochotę skorzystać z ... Allegro
mAtma, fajnie, że napisałaś i absolutnie nie wzbraniaj się przed tym. Jasne, że jesteśmy forumową społecznością, ale nie zamykamy się na nowe osoby (przepraszam, że w imieniu wszystkich piszę, ale mam wrażenie, że każda tak uważa). Ja Ciebie rozumiem, że nie chciałaś zapeszać, podczytywać i nie ujawniać się na wszelki wypadek. Ale teraz już nie musisz milczeć, wręcz odwrotnie,czas nadrobić zaległości. Jesteś już podwójną mamą, czyli masz podwójne szczęście. Współczuję reakcji rodziców na wieść o Twojej drugiej ciąży. Ciekawa jestem, skąd takie ich niezadowolenie. Mam jednak nadzieję, że już jest lepiej
Ratina, czy masz jeszcze jakieś fajne rady na opiekę i układanie sobie życia z malutkim dzieckiem, które sprzedała Ci ta sąsiadka? Bo ja chętnie je poznam, tak z czystej nawet ciekawości

A wracając do Twojego komentarza z innego wątku - wcale nie wyszłaś na zdjęciu jak blady chomik. Uważam, że jest zupełnie OK

i fryz też fajny
My dziś prawie do 15 nie mieliśmy prądu. Malutka się chyba zapomniała, bo pospała z mamusią aż do 10. Jak się cieszyłam, bo nie miałam coś siły wcześniej wstawać. Zaliczyłyśmy też fajny, godzinny spacer w mroźnej aurze (teraz dłużej to ja nie daję rady chodzić, bo za szybko coś marznę, no i kicham niebezpiecznie cały czas - zaraz lecę po witaminę c). A teraz moja Lila śpi w bujaczku. M zaraz wraca od dentystki i wybierzemy się na szybko do Smyka - mam 25% rabat na zabawki (tylko wczoraj i dziś), więc zobaczę, może coś znajdę dla naszej kruszyny na święta. Kurcze, niby ona nie będzie tego kojarzyć i w ogóle, ale to ja chyba robię prędzej dla siebie - bo tak uwielbiam jej coś kupować, choćby coś najdrobniejszego. Zwariowałam chyba

Ciekawe, czy przy drugim dziecku też tak się świruje
Miłego popołudnia kochane.
Aaa... kiedy planujecie świąteczne porządki?
Macie już prezenty dla rodziny? Jak to u Was wygląda? Kupujecie każdemu jakiś drobiazg, czy prezent dla pary, czy jak? Sama nie wiem, jak się zorganizować, by wszystko ogarnąć.
I jeszcze dwa pytania

Jak przystrajacie swoje 4 kąty na święta i co gotujecie/pieczecie?
Ja do
Asi będę miała wielką prośbę za kilka miesięcy

- mam nadzieję, że dalej tu wszystkie będziemy.
Asia, pisałaś, że napiekłaś się trochę tortów i masz już wprawę. Ja dla odmiany nie upiekłam w swoim życiu ani jednego. Ale poprzysięgłam sobie, że na roczek Lili zrobię jej przepyszny tort. Będę Cię więc prosiła o radę, mam nadzieję, że pomożesz.Chyba rzeczywiście mi odbiło, że wspominam o tym na prawie 10 miesięcy przed jej urodzinami
