witajcie
ohoho, katjusza - nie wyczytałam wcześniej że macie ospę, wszyscy domownicy?? no to pewnie wesoło tam macie
a słyszałyście o tym że w czasie ospy czasem pojawiają się halucynacje? ja miałam ospę jak miałam kilka lat, nie pamiętam dokładnie ale pamiętam motyw że słyszałam stado zawodzących i miauczących kotów tuż za oknem (mieszkaliśmy na czwartym, ostatnim piętrze w bloku
sempe, kruszki - fajnie jest po remoncie, jak można zacząć korzystać z nowych rzeczy

u mnie będzie się szykował remont malutkiego pokoju jak tylko pójdą sobie stamtąd szczeniaki, mam jeszcze dwie suczki - ruda na dniach pojedzie niemal na drugi koniec Polski (z bielska-białej do torunia) a druga pręgowana na razie sobie będzie co mnie cieszy, sprzedam ją sobie później

no i potem trzeba będzie zrobić akcję, wywalić półki które tam są, zerwać do końca tapety z włókna (odchodzą ładnie, małe suczki sukcesywnie je zdzierają

), wygipsować, pomalować, wymyślić coś na podłogę, meble - i będzie śliczny pokoik dla Natalii
tymczasem moje mieszkanie przechodzi powolną metamorfozę, sprzątam, porządkuję, układam, wyrzucam rzeczy... ostatnio uporałam się z donicami pełnymi ziemi zalegającymi po umarłych kwiatach, stojącymi na balkonie... trzeba będzie w spółdzielni zamówić wymianę szyb, pomalować balkon, jeszcze mąż ma tam złożoną swoją domową "siłownię" czyli z pół tony żelastwa które mogłoby już z tamtąd zniknąć... właśnie obmyślam jak przerobić kojec po szczeniakach na balkonową schludną szafkę
temu tak całymi dniami mnie nie ma, poza tym nadal pochłaniają mnie psy, spotkania z nowymi właścicielami szczeniąt, treningi z Jumperem - będziemy gwiazdą numer jeden naszego centrum szkolenia psów

centrum działa pod Związkiem Kynologicznym i będzie się mocno promować, organizowane są różne pokazy z psami z różnych okazji (dzień dziecka w Andrychowie, Dni Wadowic, urodziny Auchan

itp) no i będziemy występować

trenujemy więc dwa razy w tygodniu, do tego byłam na kolejnej wycieczce w górach (małej, 4 godzinki i mały choć stromy szczyt) - ledwo lazłam w górę i nie miałam sił prowadzić psów, pomagał szwagier - postanowiłam że muszę coś zrobić ze swoją kondycją bo się zajadę na takich wypadach - wzięłam więc dziś dwa kartony z mlekiem i ćwiczyłam sobie ręce, ramiona i klatkę piersiową, muszę też coś z brzuchem i nogami zrobić, wzmocnić delikatnie mięśnie, no i kupię sobie kije trekkingowe do tego wspinania, czeka nas fajne lato

urlop odpuściliśmy, miało być nad morze ale nie mamy kasy - nie będziemy się wypruwać na paliwo (600km) i noclegi, lokalnie mamy dość atrakcji których jeszcze nie zwiedzaliśmy więc spędzimy lato na lokalnej rekreacji i nie będziemy sobie nic odmawiać bo jak na to paliwo i nocleg nie wydamy to będziemy mogli trochę finansowo poszaleć
kupiłam sobie legginsy! w tako fashion za 35zł, takie śliskie błyszczące bezszwowe, są jak druga skóra i sięgają przez cały brzuszek pod pachy, wszystko podtrzymane i zasłonięte, rewelacja

muszę coś do nich na górę dokupić, dłuższego ale raczej średnio obcisłego bo przymierzałam jakąś obcisłą niby-tunikę czy jak to się tam nazywa i wyglądałam jak jakiś tłusty robal

hehehe

urósł mi tyłek!! i biodra. no cóż
miłego dnia dziewczyny, lecę dalej porządkować szafyyy

DD