Nie słucham dziecięcej muzyki, nie gadam do Bruno całymi dniami – co ze mnie za matka?!
heh ja mam to samo, nie potrafię gadać do brzucha...chociaż jak się pchają pod żebra to mówię" gdzie się pchasz? bilet masz?"

też nie śpiewam, puszczam czasem muzykę z komórki...ot jakoś nie dociera do mnie że w brzuchu są ludzie..takie malutkie

Ja próbowałam czytać ale jakoś tak nie ogarniam tematu na razie:-( Ja się nie boję porodu, chyba bardziej tego co będzie po, a najbardziej się boję żeby było wszytko dobrze, żeby byłą zdrowa wszytko inne zniosę. Szczerzę to ja podczytuje bachora z M i się śmiejemy strasznie:
