My nocnik dostaliśmy w prezencie ślubnym 3,5 roku temu
Nie dość że mała chora(choć nie wygląda) to jeszcze złąmałam zęba. Dobrze, że dentyście zwolnił się termin to już zrobił mi tą szóstkę.
A w temacie wiosny to mówili dziś że wiosna miała przylecieć Dreamlinerami

no to sobie poczekamy.
Nie dość że mała chora(choć nie wygląda) to jeszcze złąmałam zęba. Dobrze, że dentyście zwolnił się termin to już zrobił mi tą szóstkę.
A w temacie wiosny to mówili dziś że wiosna miała przylecieć Dreamlinerami


no to sobie poczekamy.
ja próbowałam jak Laurka miała 18miesiecy, 21m-cy, wyszło na 23 miesiące, na 25 odrzuciła pieluchę na noc, ale nocnik cały czas był pod ręką, była wysadzana i oswajana z nim
z Niną będzie łatwiej, bo będzie widzieć co Lulka robi ;-)
Laura do 17 była ostatnim dzieckiem w swojej grupie wiekowej, 3 panie ją zabawiały, a Lulek zadowolony, że do domu nie chciała wracać, Nina bezproblemowa nawet babci dała kimnąć, zobaczymy co powiem za miesiąc, ale tfu, tfu jest okay ;-)

Wtedy polegało to na wysadzeniu dziecka 100 razy dziennie na nocnik i nie miało to związku z żadną umiejętnością (i tak mamy wysadzały od 12 do 24 miesiąca) niektórym to zostało jak np mojej teściowej która widzi maksa średnio raz w tygodniu przez dwie godziny i co 15 minut mówi "może się wysikasz" (dodam że ja nigdy o to nie pytam a mimo to Maks nie leje po nogach. Za każdym razem jak to słyszę mam ochotę rąbnąć jej siekierką między oczy). Dziś odpieluchowanie znaczy że dziecko samo wie że mu się chce sikać, jest w stanie wstrzymać mocz, samodzielnie się rozebrać, wysikać, ubrać i umyć ręce. 3 letnie sikające w pieluszkę dziecko to zaniedbanie ale 2 2,5 (jak jest oporny samiec) to normalka.