Cześć dziewczyny.
Dzięki za info dot. becikowego. No ja się właśnie nie wyrobię do końca października raczej, ale to może lepiej bo wtedy sytuacja byłaby jeszcze bardziej zagmatwana. Przeszłam się wczoraj do mopsu no i oczywiście trzeba było wezwać wszystkich świętych żeby mi rozstrzygnęli co ja tam muszę zanieść.
Jagoda moja Hania bierze Actiferol od początku z przerwami jak już kupy 5 dni nie było. NIestety wyniki wcale się nie poprawiły. Ja już 2 razy robiłam kontrolną morfologię (i to z krwi włośniczkowej pobieranie jest do przejścia), a teraz robiłam poziom żelaza (i to z żyły to już dramat, bo grzebią dziecku igła w rączce żeby na żyłę trafić

). A powiedz jaką mała ma hemoglobinę? Teraz hemoglobina fizjologicznie spada i w 3 miesiącu jest najniższa (nawet 9,5). Hania ma teraz 10,2. Jagoda a czemu chodzisz do pediatry prywatnie? Nie ma u Was jakiegoś dobrego na NFZ?
Ja o USG główki też nie słyszałam.
A temat chrzcin ostro mnie już drażni. Rodzina (ale nie rodzice) D strasznie nalega, wręcz nagabuje. Ja bym w ogóle nie chrzciła, ale D by chciał. No to proszę bardzo, nie mam nic przeciwko, ale ja tego załatwiać nie będę po księżach, a jemu się nie pali. A teksty w stylu " no to kiedy W KOŃCU zamierzacie uregulować SPRAWY??", albo MUSI BYĆ KATOLICZKA!!! to już normalnie prawie coś powiedziałam. A jak będzie buddystką to co?? To będzie jakaś gorsza? Niech sobie szerzą fanatyzm u siebie w domu, ami niech nie zaglądają bo będą musieli nas wykląć i wyrzucić z rodziny
