reklama

Sierpień 2013

Witam z kawusia :-D

milego dnia zycze dziewczynki
u mnie beznadziejna pogoda, znowu pochmurno i nijak!

Kupciusia, Madzialenak jesli nas podczutujecie odezwijcei sie co u Was i maluchow ;-)
 
reklama
U nas dzisiaj zachmurzone niebo ale nie ma to znaczenia bo i tak jedziemy do rodziców męża prosić na chrzciny także bardzo mi nie zależy.
 
Hej :-)

Wczoraj nie pisałam, bo sprzątałam mieszkanie, a później jechaliśmy do Spodka na Noc Kabaretową :-) Się uśmiałam, ale później już mi do śmiechu nie było bo Kubuś budził się dziś bardzo często :baffled: nie wiem co on ma z tym spaniem.. jakiś taki nerwowy jest..

Madziasek, wysypka już zniknęła i w sumie nie wiem, czy to potówki czy od syropu.. zobaczymy jak znowu kiedyś syrop podam

No właśnie, Kupciusia odezwij się !! ;-) Dziewczyny coś o nas zapominają.. :-(

No nic mały się obudził i już broi więc trzeba się zbierać..
Miłej niedzieli ! :-)
 
czesc dziewczyny

basia zazdroszcze, super czasem tak gdzies wyjsc, ja po zjezdzie jestem wymeczona a mam 2 tyg na skonczenie pracy magisterskiej i musze sie wziac do roboty

u nas slonko swieci ale wieje dosyc mocno
 
Witam!
Taka.j - u mnie żebym mogła coś porobić w ogródku musi być mama, żeby zając się dziećmi a ja wtedy wyżywam się na zielsku. Z maluchami to żadna robota.
Dziewczyny jak podajecie zupy ze sklepu to po którym miesiącu? Ja dziś próbowałam Krupniczka z cielęciną z Bobovity po 8 miesiącu i małemu nie szło, krztusił się, zmiksowałam na gładko i poszło, wczoraj mąż dał mu do ręki kawałek piętki z chleba, nie kontrolował tego tylko pozwolił mu samemu gryźć i się zakrztusił i zwymiotował. Widzę,że nie jest jeszcze gotowy na większe kawałki. Ale nie chcę przesadzić, bo jak będę tak stale miksować to mi nie zechce gryźć. A jak jest z tym gryzieniem u Was?
 
witam
barowa pogoda ...nieznosze uwięzienia w domu ;/
Aurelia nie ma co panikować ...kazde dziecko na swój czas co do gryzienia ...Miki wprawdzie spoko radzi sobie z kawałeczkami...choć czasem coś mu zaleci i kaszle...powoli małymi kroczkami a bedzie ok...
Miki rozśmiesza nas do łez...pełza jak mały wąż ...i jak szybko.... ale jak mu pupcie podciagne nie chce raczkowac ;p co za mały zbój ...
z katarem ...hmm nadal jest...już 7 dzien ;/ choc widzę Mikiemu nie przeszkadza ... mi za to bardzo...
jak dzieci zobaczył po przyjeździe z zielonej szkoły piszczał z radości do nich :D
 
Aurelia mój też nie bardzo radzi sobie z mamlaniem nawet małych kawałków, czasem się uda a czasem dławi, może za tydzień, miesiąc będzie lepiej. Póki co ćwiczę na bananie, gniotę widelcem i podaję, tam zostają takie małe kawałeczki ale są śliskie jak to banan i jakoś przechodzi, może się przyzwyczai.
 
jak się to mówi trening czyni mistrza :) wszystkie dzieciaczki nauczą się co i jak z gryzieniem ...
pamiętam jak moje starsze dzieciaki dławiły się ryżem ...a więksi byli .... z czasem przeszło ...i było ok
Miki już spi...oby ta noc była ok....:confused:
 
reklama
Miki spi od godzinki ;-)
byl dzisiaj meczacy i slabo spal, zbyt czesto sie budzil i to z placzem...Posmakowala mu wedzona makrela, nie odstepowal mnie przy sniadanku mimo ze wczesniej zjadl kaszke.

Aurelia moj maly radzi sobie z kawalkami warzyw, miesa, owocow i pieczywa :-D
nie musze blenderowac

Venicee zdrowka dla zakatarzonego Mikiego :-)

milej nocki!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry