Witam!
Taka.j - u mnie żebym mogła coś porobić w ogródku musi być mama, żeby zając się dziećmi a ja wtedy wyżywam się na zielsku. Z maluchami to żadna robota.
Dziewczyny jak podajecie zupy ze sklepu to po którym miesiącu? Ja dziś próbowałam Krupniczka z cielęciną z Bobovity po 8 miesiącu i małemu nie szło, krztusił się, zmiksowałam na gładko i poszło, wczoraj mąż dał mu do ręki kawałek piętki z chleba, nie kontrolował tego tylko pozwolił mu samemu gryźć i się zakrztusił i zwymiotował. Widzę,że nie jest jeszcze gotowy na większe kawałki. Ale nie chcę przesadzić, bo jak będę tak stale miksować to mi nie zechce gryźć. A jak jest z tym gryzieniem u Was?