Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Tak w ogóle to wczoraj pojechałam razem z mężem na targi motoryzacyjne bo jego kolega nie mógł, fajnie nawet było, pooglądaliśmy, porobiliśmy jakieś fotki, w sumie pochodziliśmy 2 godzinki więc długo nie byliśmy ale też wszystko w sumie obejrzeliśmy. No i tam właśnie razem z mężem zapisaliśmy się jako potencjalni dawcy szpiku, bo była tam taka akcja. Podszedł do nas gość i pyta czy chcemy uratować komuś życie, my, że tak więc nam zaproponował, zapisaliśmy się. Ja musiałam tylko podać potencjalną datę porodu, żeby wiedzieli, że nie mogą do mnie dzwonić za miesiąc czy tydzień. Już dawno chciałam to zrobić ale nie wiedziałam jak się do tego zabrać no i teraz jestem zapisana
U mnie duchota i upał. Jak już teraz jest tak gorąco to co to będzie potem. Dobrze że już z mężowym rozłożyliśmy sobie nasz wielki basen to można będzie się ochłodzić. Już wczoraj żeśmy pierwsze podejście do kąpieli w basenie zrobili. Jak w piątek pod wieczór nalaliśmy wody to miała tylko 14stopni. A wczoraj już piękne 25 tylko z wejściem do wody muszę poczekać aż mąż z pracy wróci bo się boję że jak wejdę to wyjść nie będę umiała. A dodatkowo jakoś się boje na takie słońce do wody wchodzić że mnie spiecze
Taki okrągły 366x366. Wysokość prawie 80 cm. W planach mamy kupić kiedyś jeszcze większy ale na razie finanse na to nie pozwalają. I jak to mówimy lepszy taki jak żaden
Żabila to na serio macie giganta! Ale bym sobie popływała!
Basia, nosiłam się z tym dawno ale nie wiedziałam jak się za to zabrać. Mam w rodzinie przypadek białaczki, chłopak 12 lat, coś okropnego te ich przeżycia
My mamy ten plus ze posiadamy dość duży ogród i jet gdzie postawić taki basen. Osobiście nie wyobrażam sobie mieszkać w bloku, bez kawałka swojego podwórka, ogródka itd. Bym się udusiła, ale to przez to ze ja na wsi wychowana i zawsze duuuzo miejsca miałam, to było by mi ciężko sie do ciasnoty przyzwyczaić
a co do oddania szpiku to super sprawa ale chyba bym sie bała oddać. póki co to krew oddaję regularnie to może i do szpiku kiedyś dojdę