dzien doberek
ja juz wizyte w urzedzie zalatwilam, jestem po sniadanku, a teraz dopijam reszte kawki i z laptopikiem na balkonie w sloneczku sie praze (kurde zeby laptop sie nie przegrzal)
ech MARCELINAA no to wczesnie dzis zaczelas dzien i jak zwykle pracowicie...
ANNA zycze Ci z calego serca aby ten Twoj facet (jestescie w ogole razem bo chyba nie, skoro on pozwala na takie jazdy ) ruszyl dup...ale raczej musisz sama wziac wszystko w swoja inicjatywe i moze faktycznie uda
Ci sie zaltwic mieszkanie od miasta wczesniej..placz, groz, kurde czy te urzedy nie maja pomyslunku...?!!!
EWA kochana i jak tu miec niskie nisnienie w ciazy!!! nie dziwie sie ze jestes wsciekla, ta sluzba zdrowia to do niczego sie nie nadaje, poszukaj prywatnego lekarza i wierze ze szybko okaze sie co i jak i jak pomoc Nikosiowi! sluchaj a moze on ma polipy w nosie? moja corcia tez sie okazalo ze ma, dlatego troszke gorzej slyszy, glosno mowi, no i ciagle nos zatkany...tylko ze na szczescie nie jest tak zle u niej i nie musi na razie miec operacji...moze to nie tylko alergia? trzymam wielkie kciuki!
MAGGIE a jakie ciasto pieczesz, a moze by jakis przepisik?
ANULEK powodzenia na wizycie, na pewno nic sie nie skrocilo, trzeba w to wierzyc!
kurcze wczoraj bylam z corcia w MCDonaldzie i na nowo zakochalam sie w najzwyklejszych lodach z czekolada...chyba bedzie to moj nowy narkotyk, choc kurde macie racje truskawencje zdrowsze
a i jeszcze mialam Wam napisac ze wczoraj tak sobie ide ulica i patrze kobieta z wozkiem blizniaczem, i mysle ale ten wozio wielki...i jakiez bylo moje zaskoczenie jak z drugiej strony byly jeszcze 2 siedzenie i jeszcze 2 bobaski...kurcze 4 dzieciaki za jednym zamachem....