• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
oj dziewczynki nie ma na co narzekać przecież to stan błogosławiony :-)
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
biggrin.gif
 
Witm i ja:)
Niestety tez musze troche ponarzekac bo nocke mialam okropna!!!Chyba cos za duzo zjadlam i cos mi zaszkodzilo bo myslalam ze umre!nie wiedzialam czy lezec czy chodzic, az w koncu wypilam szklaneczke pepsi i mi przeszlo:szok:M niestety do pracy sie spoznil przeze mnie:wściekła/y:i nie wiem wytrzyma caly dzien bo nic sie nie wyspal!
Ale na szczescie czuje sie juz dobrze i b.sie ciesze bo mam dzis w planie malowanie:) musze w sypialni pomalowac wzorek, kupilam ostatnio na allegro szablon i ciekawa jestem jak wyjdzie:cool2:Nac\szczescie kuzynka ma dzis urlop i mi pomoze bo na meza nie moge liczyc, no ale ktos musi zarabiac:)
Pozdrawiam Was wszystkie i zycze dzis milego dnia:-)

 
Witam sie po sniadaniu. Piatek = praca z domu = super! Nigdzie nie musze swojego cielska wywlekac :-)

Igasia, przerabanych masz sasiadow. Ja mieszkam w Leeds ale w blizniaku wiec nie mam nikogo pod soba ani nad soba a sasiedzi do okola spoko. To znaczy kazdy cos tam czasem rozrabia, to sie kloca i dra, to dzieciaki po plotach laza to psy wariuja ale ja sie nie odzywam, bo wiem ze za 7 tygodni bedzie moja kolej :-D. Sierpien, pootwierane okna i krzyczacy mlody :-D.
A nie mozesz isc do council'a i powiedziec, ze ona Ci zycie utrodnia? Wtedy zrobia Wam negocjacje ale nie bedziesz na z gory przegranej pozycji. W UK jest jedna zasada - zloz skarge zanim ktos ja zlozy na ciebie ;-) Albo opcja druga; kup czekoladki, pogadaj z nia i zapytaj, z czym ma problem? Jak by nie bylo, musicie zyc obok siebie i nie ma sensu sie klocic.

Ja tez zadnego prania mlodemu jeszcze nie zrobilam, musze sie dzisiaj zabrac. I plan na ten weekend - kupno zelazka, zeby te gory prania poprasowac, bo obecne nie daje rady. Nic sie na tym nie znam, ktos poleca cos konkretnego?
 
Hejka :-)

Dzisiaj spało mi się nawet wygodnie :-)
Ignasia - 'one born every minute' oglądałam może z dwa razy i za każdym razem bardzo się wzruszam,więc przestałam.... jeszcze kilka tygodni i my będziemy tak leżały i kwiczały dając poród ;-)
U mnie pada... plany na dzisiaj? czytanie książki, dawanie korków... mąż idzie na kawalerski :confused2: a ja służę za taksówkę.... ekstra :no:
Maggie - Hania ładne imię :-) może dopiero jak zobaczycie swoją kruszynkę to Was oświeci z imieniem :-)
Póki co ,życzę Wam miłego i spokojnego dzionka i udanego grilla tym co robią.. mniam,mniam :-D
 
Witam i ja. Dzisiaj pospalam sobie troche dluzej i tak jestem nie wyspana :((
Karolinkaz mozesz troche mi swojej energii oddac ostanio troche mi jej brakuje, maly caly czas wierci sie w brzuszku, chyba ma juz za maly domek.
Sylaa domyslam sie jak sie czulas ja wczoraj mialam rewolucje.
Maggie my tez jeszcze nie mamy wybranego imienia na 100% jak urodze i zobacze synka to wtedy moze bedzie latwiej. Maz stawia na Igora
 
Witam ;-) ja niestety tez muszę pomarudzić :-( tak mi się źle spało że masakra :wściekła/y: nie mogłam zasnąć a jak już udało mi się to co 5 minut budziłam się :wściekła/y: i z lewego boku na prawy i odwrotnie. miałam dość dobrze że mój M spał jak kamień bo by mnie z łóżka chyba wyrzucił :-D dziewczyny czy też macie takie realne sny ?? ja czasami mam takie sny że budzę się w nocy w takim szoku co ja tutaj robię , albo wcześniej miałam koszmary płakałam przez sen :szok: na szczęście M mnie budził i było wszystko ok. ale coś jest nie tak z tym snem i bardzo mnie to denerwuje :wściekła/y:
 
reklama
Witam się i ja :-)

Wczoraj do popołudnia taka cisza na forum była, że myślałam, że wyjechałyście wszystkie, no ale wieczorem dyskusja rozgorzała ;-) Więc jednak większość tak jak ja w domu spędza długi weekend.

Dziś nie narzekam bo nocka była naprawdę niezła, a poza tym jak czytam o Waszych dolegliwościach to jednak stwierdzam, że nie mam na co narzekać :tak:

Radośnie mi od rana, bo przyszły dwie paczuchy z allegro z zakupami dla malca, no i lista zakupów powoli robi się coraz mniejsza :-D Ale jak zobaczyłąm na żywo te podkłady poporodowe to się nie dziwię, że je bagietkami nazywają :-D:-D:-D

Igasia nie zazdroszczę sąsiadów, ale Malgoo mądrze radzi. Może da się jednak z nimi dogadać polubownie.

Mucha porodu w domu jednak nie będzie. Po szkole rodzenia zdecydowaliśmy się rodzić jak najbardziej po domowemu, ale w szpitalu z naszą położną. Nowy standard NFZ daje nam dużo praw na sali porodowej, które zamierzamy wykorzystać. Może przy drugim wrócimy do tematu, jak już będą domowe porody refundowane.

A co do prasowania ciuszków maleństwa, to jak ktoś lubi, to można prasować, ale nam położna w szkole rodzenia powiedziała, że odchodzi się od tego i nie ma takiej potrzeby. Więc ja nie prasuję niczego. Ale za pranie to bym się musiała powoli wziąć, bo tu proszek nawet niekupiony...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry