• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Ale pędzicie z tym pisaniem :-)

Asiacur daj nam koniecznie znać co u Ciebie i trzymam kciuki żeby to nie był poród &&&&

Sagaa ale jesteś zmotywowana kobietko, oby zabiegi przyniosły efekt! Ja mam coraz większą potrzebę dopinania wszystkiego na ostatni guzik. Mam wrażenie, że mi troche brzuszek opadł (mniej zadyszki na schodach), ale sama nie wiem czy to nie moje złudzenie...FINISZUJEMY DZIEWCZYNY :shocked2:

Taycia z mężem w domku zawsze lepiej, już go nigdzie nie puszczaj :-) Też ze względu na kota nic nie mam ubrane i wszystko w łóżeczku leży w workach ;-)

Maggie głodnemu chleb na myśli :-p

I już nie pamiętam co jeszcze miałam napisać....
 
wiesz.. mamy ten "luksus", że wyznaczą nam termin do którego mamy czas na oswojenie się z nieuchronnym faktem.. a prawda jest w sumie, że gdyby mnie zmusili do SN i miałabym łazić po 37 tyg i się zastanawiać, kiedy kiedy i czy już czy jeszcze nie to bym psychicznie wysiadła chyba ..
 
Asiacur - koniecznie to sprawdź,chociaż ja szczerze też zaczynam mieć bole takie jakby ciągnące więzadła, czasami podbrzusze i promieniuje mi na kręgosłup.... chociaż ja nie biorę leków tylko chodzę i w miarę mi przechodzi... u mnie o wiele za wcześnie na takie niespodzianki,więc w ogóle nie biorę ich pod uwagę... Szymek - mama nie jest gotowa jeszcze :-)
Sagaa - jaka zacięta :-) oj Kochana...oby Wiktorek jak najszybciej chciał wyjść :-)
Maggie - ja nie prałam ochraniacza... o dziwo mój Mąż pow.,że za sterylnie być nie może,a on jest pierwszy do kontroli czystości :-):-)
Tonya - no ubranka i pościel musi u Nas poczekać... ciekawe kiedy kocie przestaną wyrzucać te kłaczki...
Mam nadzieję,że Szuszu odpoczywa od neta,a nie ma problemów z wodami ....:baffled:
 
maggie juz ci dużo nie zostało
na szczęście!!!!

wiesz.. mamy ten "luksus", że wyznaczą nam termin do którego mamy czas na oswojenie się z nieuchronnym faktem.. a prawda jest w sumie, że gdyby mnie zmusili do SN i miałabym łazić po 37 tyg i się zastanawiać, kiedy kiedy i czy już czy jeszcze nie to bym psychicznie wysiadła chyba ..

ja bym wylądowała w wariatkowie, pewnie ze swoim lekarzem bo dzwoniłabym co 5 minut z jakimiś 'objawami porodu':-D
 
reklama
WIBRATOR DOBRE <HAHAHHA>
Te co maja cesarke maja powiedzmy looksos psychiczny ze wiedzaa kiedy co i jak a minusem w sn jak piszesz Marcelina jest wlasnie te schizowanie zastanawianie sie itd. gdybym sie nie meczyla taak i lekarka nie dala mi zielonego swiatla pewno nic bym nie robila tylko czekala ale w tej sytuacji gdzie czuje sie fatalnie jestem zasypywana z kazdej strony kiedy kiedy i ze mi wszyscy wspolczuja ze w takie upaly < nienawidze tego> i ze mojemu mezowi tak zaje**** poukladali w pracy musze sprobowac.. dobra koncze o sobie bo was zanudzam na smierc...
Wlasnie gdzie Szuszu?????????????
Ma ktos numer do Asiaciur????
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry