• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

witaj MALINOWA!!!

uff SAGAA wreszcie ma WIktorka przy sobie, szkoda ytlko ze sie tak nameczyla bidulka..

no wlasnie kto nastepny? jakos nie mam w ogole przeczucia na kogo typowac...

LANA kochana ciesze sie ze jestes juz w domku i ze wszystko w porzadeczku, odzywaj sie jak tylko bedziesz mogla!

DEVI no ciekawe czy to czop czy nie czop...

ja dzis znow bezobjawowo (poza apetytem ze ho ho i hustawka nastrojow), i jakos Salus sie mi mniej rusza...troche sie martwie, ale zrobie pozniej probe lodowa (zjem magnum i musi pomoc!)
 
reklama
malinowa, saga gratulacje! Kolejni chłopacy :-D

Tonya, a co się stało, że smutno?

Bishopka, ja potrzebuję produkty na już... on niczego w sklepie nie widzi (w domu też brudnych naczyń np. do schowania do zmywarki). Więc muszę asystować. A raczej znosić to, że wszystko na końcu robię sama.

Dzisiaj jadę do szpitala na KTG, bo cały dzień ani jednego ruchu nie poczułam + mam mega twardy brzuch. Ale dopiero wyjadę o 21, bo muszę Li ogarnąć :|
Wczoraj po tym całym dniu, kilka razy ostro zakłuł mnie brzuch późno wieczorem, nie mogłam się wyprostować.. od tego czasu nie czuję żadnych ruchów :-(
 
agulalula, prawie tak było.
Li ma coś na pupie i chciałam jej zrobić posiadówkę w korze dębu albo coś(10 min), i pytam się Tomka czy robimy jej przed kąpielą, na co usłyszałam krzyk, że nie ma czasu bo on chce iść spać w miarę normalnie bo jutro do pracy :|:|:| także szpital mu również nie na rękę, bo przecież to tak dłuuuuuuuugo trwa. Zaproponowałam, że mogę jechać sama. Ale chyba mu przewody się na chwilę styknęły.
 
Sagaa - ogromne gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! brawo :-) witamy Wiktorka na świecie :-):-D
Malinowa - wielkie gratulacje! Marcelek już jest z Tobą :-D


Super,super :-)
Ciekawe jak tam Nadzieja ....
 
agulalula, obawiam się że już nic się nie da zrobić.

Szuszu, no przez cały dzień ani jednego. Od kilkunastu minut czuję jakieś tam ruchy, ale szału nie ma i nie wiem czy jechać czy nie :|:|:|
 
mucha-ja bym pojechala. Zawsze lepiej pojechac...
A u mnie w domu wlasnie siostrzeniec mojego mężczyzny sobie glowe rozwalil o kaloryfer .
Ale sie przestraszylam. ale powiedzialam sobie ze nie bede sie denerwowac bo i ja bym problemow narobila.
Caly czas mi twardnieje brzuch i dziwne uczucie jakby mnie cos zgniatało. MOd czasu do czasu pobolewa... ale nie jest to chyba bol zapowiadajacy porod.. Juz sama nie wiem co mam o tym myslec. Chcialabym jak najszybciej urodzic skoro wiem ze mala jest duza i zdrowa (3500g) ale jej sie cos nie spieszy.
 
reklama
agulalula, obawiam się że już nic się nie da zrobić.

Szuszu, no przez cały dzień ani jednego. Od kilkunastu minut czuję jakieś tam ruchy, ale szału nie ma i nie wiem czy jechać czy nie :|:|:|

Mucha, ja bym pojechała..Ostatnio też ruchów nie czułam, na I KTG mały spał i nic się nie ruszał, gin powiedział żeby odczekać 30min i wrócić na kolejne KTG, jak znowu będzie taki ospały to tniemy..także z tym nie ma żartów. A Ty będziesz spokojniejsza jak się okaże, że wszystko ok, tylko Tymon miał gorszy dzień..

Anna, to dopiero 36 tydzień, mała ma jeszcze trochę czasu;-)

Dziewczyny, pisałam do Nadziei ale nie dostałam odpowiedzi..nie wiem co o tym myśleć, zwłaszcza że z tego co mówiła poród ciężki. Mam nadzieję, że po prostu odpoczywa.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry