hejka
Tonya gratuluje ci stoickiego spokoju i oby tak dalej, najważniejsze jest optymistyczne nastawienie
susumali kochana otoczenie ci nie służy, współczuje ci, hieny jedne, mam nadzieje że życie ci wynagrodzi w czymś innym
szuszu tule cie, ach te chłopy gorzej jak baby w ciąży
mucha gratki
devi dziękujemy za twoje piękne podejście do porodu, mam wrażenie że było lekko i przyjemnie

ale przynajmniej pokazałaś innym dziewczynom że nie zawsze musi być tak strasznie
Bishopka huahaha teraz jak wyjme lizaka z torby w szpitalu to od razu mi sie przypomni hahahaha nie złe
a ja dzisiaj jak nie w ciąży, normalnie nie pamiętam kiedy ostatnio się tak czułam, wysprzątałąm całą chałupę, z dziećmi sie pobawiłam, obleciałam pół miasta, do parku poszłam i na plac zabaw i nic mnie nie boli szok nawet nogi ani kręgosłup, może ktoś mi przez sen coś podał ?