• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

anna ja sie tez cieszylam bo myslalam ze to juz, ale jak pani doktor po zapisie ktg stiwerdzila ze to pewnie te "przepowaiadajace" bo tu nic nie widac.. to przestalam sie cieszyc, chcialo mi sie plakac...

no, ja się nie dziwię, ze sie kobity wahaja iśc do szpitala, bo jak się człowiek napali, ze to sie zaraz w końcu zacznie i skończy... a usłyszy " Pani, to jeszcze nie teraz!" to normalnie zeby zgrzytaja...

U mnie cos sie dzieje od godziny, najpierw myslałam, że to tylko takie bolesne ruchy Małego, ale cały czas to trwa, Małyb sie już tak nie wierci i czyje takie kłucie w dole co jakis czas... a brzuch twardnieje... - kurde, to może to?
mam nadzieję, że w szpitalu chłodniej mają... :(
mąż sie wkurzy jak go nie puszcze teraz nigdzie ( miał jechac do teściów ) , a się okażę, ze to nic takiego... ale obawiam sie, ze może mi nie przejść :)
 
reklama
Cześć dziewczyny!
Ze trzy tygodnie mnie nie było, poprostu pogoda i cały dzień poza domem. Myślę że od jesieni postaram się częściej zaglądać.
U nas wszystko ok, Igorek nabiera wagi ma już dwie bródki i śliczne wałeczki. 30.08 idziemy na następną szczepionkę - ale ten czas leci.
Pozdrawiam;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry