Malgo000
Fanka BB :)
nadzieja, hormonki i u mnie szaleja i jakas placzliwa jestem, chociaz w ciazy nie bylam. Ciagle mi sue wydaje, ze sobie nie poradze, a przeciez musze! Dzisiaj wyjechala moja mama, M wrocil juz do pracy i jestem przerazona tym, jak sobie poradze bez ich pomocy. Cale dnie sama i ani chwili przerwy a mlody z okropna kolka. Mysle, ze bedzie mi brakowalo kontaktu z ludzmi.
szuszu, tylko pozazdroscic!
szuszu, tylko pozazdroscic!



jestem strasznie nerwowa i wszystko mnie denerwuje. kurcze może nie mam aż tak że płacze co chwile ale też wyje bez powodu. dostaję nerwówki przez to jak wyglądam i jak się czuje, nie mogę znaleźć na swoją dupę spodni
gorzej niż w ciąży
jestem bezradna gdy moje dziecko cierpi z bólu brzuszka , czasami nie pomaga jej nic i razem wyjemy ona z bólu a ja z bezradności. od samego porodu nie było dnia żebym się wyspała. pogoda o dupę rozbić ani wyjść na dwór z małą na spacer ani w gości. rodziny blisko nie ma. i jeszcze ta pierdzielona dieta mamy karmiącej, przecież to jest jakieś poj*** ja nic nie jem. M mówi mi co mam jeść a co nie. nie wiem co mam jeść żeby nie zaszkodzić Agatce. przez to dostaje nerwicy i denerwuje mnie każde jego słowo. ale jednak się trzymam bo kto będzie z małą jak nie ja ? muszę i nie ma bata inaczej. czasami czuję że mi słabo od tego że nie jem i dla tego cały czas siedzę w pokoju z mała. ona sobie leży albo śpi a ja przy niej siedzę i gapię się w sufit. masakra po prostu.