Co do maty/podłogi/puzli ja też kładę obowiązkowo. Blok poranny jak się kąpię ewentualnie jem/ zaszykowuje obiad jest w leżaczku. Potem drzemka i już tylko figle na 'parterze'. Twarda, duża, płaska powierzchnia jest maluchom niezbędna do ich rozwoju psychomotorycznego.
Jak w Święta się po Gościach rozjechaliśmy to po noszeniach babć/cioć i siedzenia na kolankach aż sam był znudzony. Ja wówczas bez skrupułów hop kocyk na podłogę, Radko na brzuch i zadowolony.....
Jak w Święta się po Gościach rozjechaliśmy to po noszeniach babć/cioć i siedzenia na kolankach aż sam był znudzony. Ja wówczas bez skrupułów hop kocyk na podłogę, Radko na brzuch i zadowolony.....


raczej tolerujemy się nawzajem,z nią inaczej po prostu nie można,przecież wie wszystko najlepiej,nie toczę wojny bo i po co,nie ma sensu
nic na tym nie zyskam a mojemu K może być przykro...w końcu to jego matka.
A łóżko podłogi nie zastąpi, bo twardość podłoża jest inna. Poza tym na podłodze dziecko widzi przestrzeń, którą może zdobyć i która go zachęca do podejmowania prób.
jestem mega zadowolona:-):-):-):-)