hmmm się rozpisałyście

nie pamiętam kto ale:
co do
łóżeczka (maga/martha?) my obniżyliśmy w niedzielę bo w sobotę Karolinka zaczęła łapać szczebelki, probuje sie ciagle podnosic z pozycji lezacej na pleckach,boczku - troche balam sie czekac az polaczy te dwie rzeczy. MOja mała z takich mega ruchliwych ale jak sie wasze dzieciaczki nie rwa to radze jeszcze nie obnizac bo meega niewygodnie sie dziecko wyciaga zwlaszcza w nocy na polprzytomnie i tak nienaturalnie gleboko lezy;-) pewnie kwestia przyzwyczajenia...
smoczki uspokajacze - my mamy jeszcze takie od 0-6 (nuk) i 2 3-6 aventu zmieniamy zaraz ale nie mam gdzie kupic teraz wiec poczekam az 16 mala zostawie w zlobku na oswajaniu i wtedy kupie Nuby (są z wypustkami do masowania ząbkująch dziaselek)
smoczki w butelce - hmmm Karolinka ciagle antybutelkowa i tylko probuje jej picie podawac wiec mamy 1 ale moze zakupie 2? skubana lyzeczka wypije naraz i 40ml a z butelki nie chce(pije glownie wode czasem jak widze ze mocno sie napinala to dam jej herbatki hippa ulatwiajaceh trwaienie - widze ze chetniej generalnie wypija jak cos jest lekko cieple a nie w temp pokojowej)
kąpiel - Karolinka od jakiegoś miesiąca kąpie się ze mną w wannie (raz kąpała się z mężem jak ja miałam krwawienie po kuracji) ale tylko w weekendy bo to więcej czasu zajmuje (ja zawsze myję się najpierw a dopiero pozniej napuszczam wode i wchodze z Krolutkiem) i potzrebne 2 osoby a u nas często w tygodniu mąż wraca pózno i kąpie małą sama. Moja nie mieści się zbytnio w wanience już i tłucze nóżkami o ściankę (nie muszę mówic ze lazienka cala plywa)
Taycia - kurcze nie pomyślałam że są wanienki w większych rozmiarach - dzięki!
Piosenka - pielegniarka na szczepieniu kiedys spiewala jej: be, be, be kopytka niosą mnie... i mała była zafascynowana wiec zaczelam i ja jej to spewac - chichra sie starsznie na przemian z calkowitym zasluchaniem (wykorzystuje przy jedzeniu i piciu)
praca -byłam wcozraj też dogadac szczegoly i poskladac wnioski - jakos pzrelkneli - mysle ze jeden z szefow na fali optymizmu po narodzinach drugiej coreczki w czwartek;-)
po pracy bylam tez na kontroli w szpitalu i niestety ta paskudna kuracja nic nie pomogla ale ordynator stwierdzil ze z zabiegiem mozemy sie wstzrymac poki co - mam tylko sie zglaszac do szpitala co miesiac na kontrole