T
taycia
Gość
Karolaola - tak jak mowisz... mnie sie wydaje,ze to wszystko razem wziete...i zmeczenie, i glod (kurde ma taki spust,ze zaczynam sie martwic
) i zabki i wszystko naraz... Musi swoje przeplakac,a potem jak sie uspokoi to siada mi na kolana,wiec go glaszcze i caluje,zeby wiedzial,ze moze czuc sie bezpieczny...wczoraj jednak pomagalo to na chwile i znowu ryk...ciekawe jak dzisiaj...
Pflaume - wygooglaj sobie 'histeria u dwulatkow' tam gdzies czytalam o takiej akcji...moj tez sie kladzie i placze do podlogi!!!


) i zabki i wszystko naraz... Musi swoje przeplakac,a potem jak sie uspokoi to siada mi na kolana,wiec go glaszcze i caluje,zeby wiedzial,ze moze czuc sie bezpieczny...wczoraj jednak pomagalo to na chwile i znowu ryk...ciekawe jak dzisiaj...Pflaume - wygooglaj sobie 'histeria u dwulatkow' tam gdzies czytalam o takiej akcji...moj tez sie kladzie i placze do podlogi!!!





ale powiem Wam,ze jesli chce pomoc to nie mam nic przeciwko,bo naprawde jeden dzien z takimi dwoma brzdami jest normalnie wykanczajacy !!!! Mucha - nadal nie wiem jak Ty ogarniasz to wszystko
na razie chodzimy w wózku i dziś mimo katarku, który leje się ciurkiem też wyjdziemy. Jutro na 16 do lekarza, bo kaszelek robi się brzydki.
!
