sagaa31 teściami się nie przejmuj. Może oni będą bardziej przezywac, jak juz brzuszek bedzie bardziej widac.
Moi tesciowie w czasie ciazy opowiadali, jak to bardzo beda nam pomagac. jak mala przyszla na swiat, to przez pierwszy miesiac przyjechali ja zobaczyc raz! potem tez zadko przyjezdzali, tesciowa swirowala i nawet nie chiala jej wziac na rece, tak sie niby "bala". moim zdaniem, wszystko z wygodnictwa, zeby przypadkiem jej nei poprosic o pomoc w opiece nad dzieckiem.
teraz po pol roku niby juz sie nie boja wziac jej na rece, ale nadal maja wysoki typu 1830 w wigilę, my wychodzimy tak jak 5 razy wczesniej zapowiedzielismy, a oni wielka obraza, ze czemu juz, ze dziecko nie placze i sie smieje. nie dociera, ze dziecko chodzi o 7-8 spac, ze potem bedize szalec i plakac. najwazniejsze, zeby oni sie nabawili wnuczka
teraz tesciowa pyta, czy bede im wnuki dawac. odpowiedzialam dyplomatycznie, ze jak beda wieksze to tak. ale mezowi juz poweidzialam, ze wnuki do dziadkow pojda wtedy, jak beda sie mogly wypowiedziec, czy chca tam spedzic noc.
ogolnie, to nim sie dziecko pojawilo, nawet lubilam tych moich tesciow. a od urodzenia Poli wkurzaja mnie niemilosiernie