Pflaume
Szczęśliwa Mama :)
My mamy zakaz seksu.. Mąż jest wyrozumiały i jakoś dajemy radę. Chociaż nie powiem brakuje mi zbliżeń, ale maleństwo to dla nas piorytet, więc poczekamy ile trzeba.
Dziewczyny z tym sikanie, to u mnie różnie bywa. Raz jest więcej, raz mniej. Wnocy jakoś nie wstaje, ale z ledwością wytrzymuję do 5.30. W sumie i tak wstaje o 6 (leki), więc nie jest tak źle.
Dziewczyny z tym sikanie, to u mnie różnie bywa. Raz jest więcej, raz mniej. Wnocy jakoś nie wstaje, ale z ledwością wytrzymuję do 5.30. W sumie i tak wstaje o 6 (leki), więc nie jest tak źle.
co prawda zaszaleliśmy (nic nie bolało, nie przeszkadzało) tylko raz ,ale nie sądziłam,że może to mieć jakiś wpływ na fasolinkę. Ja znowu słyszałam coś,że kobieta nie powinna mieć orgazmu,ale ile w tym prawdy to nie wiem.

