marcelina też się długo nie odzywa
Cześć i dzięki za zainteresowanie

ja tak tylko wpadam i wypadam.. poza psiowym tematem nie mogę sobie nigdzie znaleźć miejsca
powiem tylko, że u mnie ok, że "podczytywuję" Was i z niecierpliwością czekam na wizytę połówkową 16 tego.. a to jeszcze cała wieczność :-(
Zaczynam mieć stresa czy załatwie sobie tą cesarkę bo wraz z biegnącym czasem wpadam w coraz większą panikę..
W pracy załamuje mnie "nowa" , którą szkole namiętnie po to żeby w maju w końcu pójść na L4.
Nie jest zła, bystra dziewucha..ale jest tak męcząca że wysiadam.. Gada byle gadać, pyta byle pytać mimo zwracanych uwag.. no ale jeszcze miesiąc....
W domku od piątku zaczął się wreszcie remont, więc cały wczorajszy dzień przenosiłam rzeczy z szafy w małym pokoju do nowej zbudowanej szafy przesuwnej w naszej sypialni, więc mam w końcu szafę w małym pokoju dla dziecka..
Dziś w końcu mooooże wykują nam drzwi wejściowe do mieszkania i wstawią nowe z ościeżnicami.. wtedy zostanie jeszcze tapetowanie i cyklinowanie parkietu w dwóch pokojach ..

no ale coś się dzieje, i to jest najważniejsze

ps.
Oli czytałam, że masz jeszcze katar.. ja też jak co
