• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Powiem tak - jestem od środy na zwolnieniu i ewidentnie mi ono nie służy. Od 3 dni czuję się jak niezgrabna słonica, boli mnie krzyż, co chwilę coś gdzieś ciągnie albo kłuje w brzuchu, a teraz to już mi się wydaje że spojenie łonowe mi się rozłazi bo boli jak cholera, aż ledwo pełzam - mam kłopot ze wstawaniem!!!:szok: Widzę, że część z Was też ma różne przeboje - co mnie trochę uspokaja - pewnie tak ma być. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie - -co będzie dalej...???:no:

Na pewno będzie nam coraz ciężej. Ja też czuję się coraz gorzej i coraz więcej rzeczy mi dokucza, ale pocieszę Cię, już ponad połowa za nami;-)
 
reklama
Blackberry ja mam całą listę dolegliwości... 'piekny' 3 trymestr się zbliża... Ale pocieszające jest to ,że już bliżej do końca:)

Dawno nie było natt, Megmarion, A85...
 
Rybka, w państwowym szpitalu rodziłaś?
Ja jak poprosiłam o ogólne do operacji kolana to mi nie dano:-( A do porodu na pewno chcę to w kręgosłup, w końcu to piękna chwila i chcę ją pamiętać;-)
W państwowym , żałuję że takie wybrałam ale tak spanikowałam że hoho... poszłam do szpitala po terminie i jeszcze kilka dni w nim spędziłam zanim urodziłam. Leżałam w sali przedporodowej naprzeciwko porodówki... Tyle się nasłuchałam... jednym słowem tez jestem panikarą , szczególnie ,że to było moje pierwsze dziecko :-)

A lenka5 ? też jej coś dawno nie było
 
Ostatnia edycja:
Wiem,że niektóre myślą ,że przesadzam ale ile razy w swoim życiu zemdlałam przy pobraniu krwi, u dentysty, przy zakładaniu kroplówki, nawet na wizytach u kogoś w szpitalu to moje.. Nie wiem skąd u mnie taka fobia...

Mam podobnie a do tego niski próg bólu i jak myślę o porodzie naturalnym to widzę siebie mdlejącą co 2 min...
 
Witam się po przerwie :-)
Dziękuję wszystkim pamiętającym o mnie, to bardzo miłe :-)
Zdołałam Was nadrobić, ale odpisywać już teraz nie będę - padam na twarz, a jutro z rana wizyta u gina i muszę wstać wcześniej niż zwykle. Wreszcie popodglądam sobie tego mojego synusia - mam nadzieję, że urósł.

Co do bóli podbrzusza i lekkich skurczy, to też je poczułam w tym tygodniu, ale przechodziły po odpoczynku, więc nie panikowałam. Zapytam jutro gina co jest normalne a co nie. No i mam nadzieję, że szyjka jest ok.

Mucha trzymam mocno kciuki, oby skurcze minęły i niech się jeszcze mały na świat nie pcha...za wcześnie. Koniecznie się do nas jutro odezwij!

Dobrej nocy Wam życzę i do juterka :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry