Pflaume
Szczęśliwa Mama :)
Cześć Siernioweczki:-)
Dzisiaj mam śliczną pogodę za oknem
Maggie, no niestety nie wiem kto we mnie pomieszkuje. Nasze maleństwo nie chciało się nam ujawnić w USG połówkowym. Na kolejnej wizycie mam się umówić na USG i może wtedy się nam ujawni. Chciała bym już wiedzieć kto mnie tak rozkosznie kopie po żebrach Kasia czy Patryk:-)
Dziewczyny Wy tak o tych porodach i cesarkach. Ja tak jak pisałam czeka mnie cesarka i przyznam szczerze chol….nie się boję:-( Teoretycznie nie powinnam bo miałam już 9 operacji, ale jednak to zupełnie co innego.
Jeśli chodzi o znieczulenie przy cc to chciałabym ogólne, ale wtedy co zamroczona będę witać moje maleństwo na świecie, nie ma mowy. Z drugiej strony boje się, że jak będę świadoma, to zobaczę swój rozwalony brzuch w lampie operacyjnej
Co by nie było czy cc czy porody to damy radę Dziewczyny. Może trochę pocierpimy, ale nagroda za to jaka będzie – nasze kochane Maluszki:-)
Mucha, jak się czujesz?
Susumali, nie jesteś sama bo ja też jeszcze nic nie mam (oprócz skarpetek) czekam do czerwca przynajmniej. Zresztą nie wiem na co mam się nastawić czy na synka czy córcie. Tak czy siak muszę poczekać do USG.
Marcelina, jeszcze trochę i będzie wolne :-)
Tonya, Mucha - trzymam kciuki za wizyty.
Dzisiaj mam śliczną pogodę za oknem

Maggie, no niestety nie wiem kto we mnie pomieszkuje. Nasze maleństwo nie chciało się nam ujawnić w USG połówkowym. Na kolejnej wizycie mam się umówić na USG i może wtedy się nam ujawni. Chciała bym już wiedzieć kto mnie tak rozkosznie kopie po żebrach Kasia czy Patryk:-)
Dziewczyny Wy tak o tych porodach i cesarkach. Ja tak jak pisałam czeka mnie cesarka i przyznam szczerze chol….nie się boję:-( Teoretycznie nie powinnam bo miałam już 9 operacji, ale jednak to zupełnie co innego.
Jeśli chodzi o znieczulenie przy cc to chciałabym ogólne, ale wtedy co zamroczona będę witać moje maleństwo na świecie, nie ma mowy. Z drugiej strony boje się, że jak będę świadoma, to zobaczę swój rozwalony brzuch w lampie operacyjnej

Co by nie było czy cc czy porody to damy radę Dziewczyny. Może trochę pocierpimy, ale nagroda za to jaka będzie – nasze kochane Maluszki:-)
Mucha, jak się czujesz?
Susumali, nie jesteś sama bo ja też jeszcze nic nie mam (oprócz skarpetek) czekam do czerwca przynajmniej. Zresztą nie wiem na co mam się nastawić czy na synka czy córcie. Tak czy siak muszę poczekać do USG.
Marcelina, jeszcze trochę i będzie wolne :-)
Tonya, Mucha - trzymam kciuki za wizyty.
Ostatnia edycja:
ale wiem też, że zapewne mnie zawołają czasem ... ale o tym ciiiiiiii nie myślimy teraz 
Ciekawe kiedy ktoś do mnie zadzwoni. Tam pytania są o mieszkanie tylko co ja mam mówić skoro mam tylko meldunek czasowy ( u babci) a mieszkam z moim M. u jego mamy? :-)
I mialam takie dziwne uczucie ze nie wiem czy to moje dziecko. Pierwszy raz widzialam wlasne dziecko na komorce mojego bylego męża a nie na żywo. Takze wolalabym teraz byc przytomna ale nie wiem czy to sie uda skoro wtedy byly problemy. A i jeszcze po tej rurze w gardle mi sie kaszlec chcialo a z blizna to bardzo bolesne bylo. Takze jestem za znieczuleniem w kregoslup.