witam!!!
meggi u mnie tez duzo osób z rodizny nie wiedziało i chyba nadal nie wiedza ale mi to zwisa i wogole mam wyrabane na to wszytsko.. to była moja decyzja i tak zrobiłam, skromnie, po cichu bez fajerweków i chwalenia się dookoła a jak sie komus nie podoba to niech sie buja... dzisiaj z rana sasiadka do mnie wyskoczyła, że jak to tak po cichu nikt nic nie wiedział, nie słyszał i nie słyszał a ja wyszłam za mąż!!! a co tak miało być po co mnie wszytskie blokowe plotkary miały oglądać wr.... jak mnie tacy ludzie wkurzaja!!! ale tak już jest nie wszytskim dogodzisz.. ważne, że nam się udało zrobić po swojemu i jesteśmy szczęsliwe - pawda megg?:-)
a co do fobi szpitalnej to u mnie też nie jest zacikawie ale uwierz mi dasz radę ja z bartkiem przelezałam miesiąc i troche przeszła przez te tygodnie ale wytrzymałam to ty też wytrzymasz a wrócisz szybciej niż ci sie wydaje!!! ja to ostatnio stresa nabrałam jak zobaczyłam przeszywający wzrok najgorszej połoznej ze szpitala w którym bedę rodzic i koszmar wrócił... normalnie mam już takiego stresa i stracha, że nie pytajcie- jedna baba a może tak wiele nieprzyjemnych chwil i wspomnień przywoałać tylko swoim wspomnieniem nie mówiąc juz o tym, że bedziesz musiał oddac się w jej ręce......

moja bratowa sie smieje, że nawet po 20 latach od porodu się jej nie zapomina....!!!!!!!!
malinowa ja sama jestem zaskoczona reakcja bartka na zakupy dla dzidzi bo on o początku był bardzo anty na słowo rodzeństwo i uderzał w płacz... ale może zmienił zdanie jak wie ze brat a nie siostra;-)- no i tatowe pogaduchy z nim o braciszku może troche pomogły bo ja jakoś nie potrafiłam do niego dotrzeć z tą wiadomością! mam tylko nadzieje, ze później się jakoś oswoi i nie bedzie za bardzo zazdrosny!!
piszecie o róznych skurczach i bólach a ja nic poza kopniakami i ociężałościa nie czuje:-( aż sie boję, że będzie tak jak z bartkiem 3 skurcze i po bólu a potem rózne szopki porodowe

i komplikacja bo brak akcji porodowej!! no ale coz mam jeszcze 3 misiace aby wykłócic sie z lekarzem o cc choc on oporny jest

ale jeszcze okuliste musze odwiedzic to może to coś wskura.. zobaczymy wizyta dopiero za dwa tygodnie ale moze coś osiagne narazie nastawiam sie na wojne o cc bo za nic w swiecie nie chcem rodzin sn bo wiem, że tym razem też nie dam rady chociaz sie nie boje bólu ale czuje ,że znowu nie przejdzie.....sory ale musiałam wyrzucic to z siebie!
dobra kobietki spadam na zakupu muszę sobie nowe biusta sprawić bo mi miejsca w starcyh brakuje!!!
słonecznego i cieplutkiego dzionka wam zyczę bez skurczy, bóli i problemów!!!