• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Druga ! witam :-)
Z tego co wiem dużo kobiet bierze nospe w ciąży. Ja też do nich należe. Od 20t.c łykam 2x1 na stawiającą się macice. Do tego witaminki 1x1, Aspargin 3x1 i Luteine dop. 3x2. Na początku miałam wyrzyty sumienia, ale przeszło mój lekarz wie co robi. Moja siostra też brała nospe i ma 3 zdrowych dzieci. Mi leki pomagają. Zresztą lepsze to niż poród przedwczesny.
 
Jakoś to przeżyję:-D Pewnie, że się widzimy, dzisiaj te ćwiczenia kręgosłupa, na które tak czekasz:tak:Za godzinkę lecimy do przychodni oddać siuski, potem diabetolog na drugim końcu miasta no i szkoła, produktywny dzień zapowiada się... Jak wyniki wczoraj, masz już??
 
Znam tylko wyniki z moczu i poziom glikozy przed wypiciem tego świństwa. I w nich wszystko jest ok, zero cukru w moczu, glukoza na czczo 75 więc jestem dobrej myśli. Jutro będę mieć wyniki po wypiciu glukozy. Jak zaczęłam ją pić, to sobie pomyślałam, że głupoty piszecie, że to ohydne. Ale po jakichś 5 łykach przestało smakować i gdyby nie cytryna to nie wiem czy dałabym radę wszystko wlać w siebie. A po całym kubku to już mnie mdliło fuuuujjj.
Pflaume przez tą burzę to ja o 21 wieczorem na budowie śmieci pakowałam w worki z balkonu, które składują tam moi panowie wykończeniowcy. Ciemno, zimno i wieje i nie ma się gdzie wysikać bo kibelek zamontują na końcu. Ale myślę, że przy dobrych wiatrach za 2 tygodnie zaczniemy przeprowadzkę.
 
Ostatnia edycja:
Dominic na pewno wszystko będzie w porządku;-)

Plaufme burza wczoraj rzeczywiście super, uwielbiam takie powietrze po burzy, ale za to dziś od rana pochmurno:-(
 
Ach jak ja lubię Szczecin, jedno z moich ulubionych miast. No i mam tam bliską rodzinę.
Co do burzy to też chcę;-)! W Warszawie cieplutko od rana, a u mnie okna od wschodu i grzeje w domu strasznie;-)
 
reklama
A ja, mimo iż mieszkam tu już prawie 3 lata, jeszcze się do Szczecina nie przekonałam. Jest leniwy, brzydki i nic tu się nie dzieje. No i podstawowy minus, nie ma rynku :-p A poważnie to nadal za dom uważam Gliwice. Pewnie za kilka kolejnych lat to się zmieni ale szczecinianką się jeszcze nie czuję.
Zmykam do pracy ale w południe powinnam tu zajrzeć już z domku, nie będę się przepracowywać;-) Trzymajcie się cieplutko i zdrowo:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry