reklama

Sierpniowe mamy 2015

Lucalew, właśnie teraz jest jakaś taka dziwna położna... trochę nieogarnieta. A tak to dwie zmiany były miłe, do lekarzy tez na razie nic nie mam. Jedzenie jeśli chodzi o obiad, dzisiaj nawet niezłe było, śmieszą mnie śniadania i kolacje. A kibelki mogą być, dobrze że zwykłych zasłon pod prysznicem nie ma:p ogólnie oprócz leków i ktg to czuję się jak na koloniach:p
 
reklama
Kasietta pytaj o leki i sprawdzaj co Ci daja bo jak ja lezalam to dziewczyna na sali mylylk leki i mi tez chcieli wcisnac cos co nie powinnam dostac takze uczulam Cie na to. A ta polozna to starsza czarna czy blondyna czy jakas mloda?
 
Tak tez myslalam ze ta jakis przesady, niczego nie obawiam, i nie ma po co przełozyc terminu, tak jak lunera mowila, w ciazy to tylko chwile, a matka chrzestna sa na cale zycie . ;-)
Tylko chciałam poznac wasze zdanie, bo babki, ciotki trują nam zycie . Byłam ciekaw tylko.
 
Lakara co do chrztu to jest zabobon że jedno dziecko zabierze coś drugiemu, najczęściej zdrowie, tylko nie wiadomo które i powiem szczerze że miałam taką sytuację na początku ciąży i w końcu nie byłam chrzestna bo matka strasznie się obawiała że przesąd się sprawdzi więc dla jej spokoju powiedziałam żeby szukała kogoś innego.. Ja w zabobony nie wierzę a ciotki i babki zawsze znajdą jakieś ale :-/ czasem mam wrażenie że nie odnajdują się we współczesnym świecie... Ostatnio moja babcia pouczala brata że dziecko musi nosić czapkę do 6 m-ca bo uszy będzie miało odstające i nerw ją szarpał że 4-miesięczne dziecko ma gołe nóżki bo przecież przemarznie w ciepłym pokoju i już sobie wyobrażam co to będzie jak Tymek się urodzi..
 
Ach te babki i ciotki i ich gadanie ... :D

Ja sie nawet ciesze ze juz z Tesciowa nie mieszkam bo ona to tez miała takie tam rożne..
A moj mi wczoraj mówi ze zaproponował mamie zeby jak sie dziecko urodzi to zeby przyleciała do nas na miesiąc.. No chyba go podarlo.. Nowa sytuacja w domu bo dzidzius i wszystko jakos będę musiała "poznawać" a on mi chce jeszcze jego mamę na głowę sprowadzać ah...
 
Bunia moja mama też miała taki pomysł żeby być ze mną jakiś czas po porodzie no bo jak ja dam radę zupki gotować?!? Że niby dieta w związku z kp... Od razu wybiłam jej to z głowy. Życzę nam żeby mamy babcie i ciocie jak najmniej się wtrącały i wymądrzały! [emoji16]
 
reklama
Zdrowia, dziewczyny.

Z tym chrztem to nie rozumiem, o co chodzi, w czym problem. Czy nie jest tak, że zabobony są wbrew religii?

Bunia, ja też czasem mam tak, że muszę pędzić do łazienki. I to na serio - ciśnie, że nic tylko szybko lecieć. Gazy też miewam i od czasu do czasu zgagę. Cóż, takie nasze drobne dolegliwości, oby tylko takie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry