zuzagk - jest jest. Ja dokładnie tak jak piszesz miałam z jochą. Odczkaj troche idz do wanny i zobaczysz co dalej. Jak zaczną nabierać na sile to znaczy że to to. Mnie jeszcze wtedy w trakcie pożądnie na kibelku wyczyściło. Czop odszedł przy mocnych skurczach, wiec na to nie ma co patrzec. Trzymam kciuki żeby się rozkręciło...
Magduś ja tylko sie spieszyc chcialam ze względu na Joschke. Bo miałby opieke, a ja mogłabym sie skupić na sobie. Jeśli Olek chce siedzieć jeszcze tydzień to cóż, niech siedzi.
Co do baby bluesa, wem co to, bo ja sie nogami i rękami zapierałam. Mnie złapał ale wem czemu. Teraz pewnie też tylko raczej z powodu natłoku obowiązków mnie dopadnie.Ale będe się starać.
Taka jest kolej rzeczy, nasz organizm też musi dojść do równowagi...