beatko, nie stresuj sie.
ja mam komorki ze zmianami 4 kategorii i do porodu czekamy z wywaleniem ich.
iestety niekotrzy lekarze nei maja na tyle wiadomosci ile specjalisci od samych szyjek. szkoda mi ciebei,ze teraz sie tak denerwujesz. jelsi przed ciaza cytologia byla poprawna to tym bardziej powinnas wyluzowcc.
zaden nowotwor nie wyorsnie do otatniego stadium w 15tygodni. nowotwor szyjki najczesciej potrzebuje od 1.5-3 lat,zeby sie mocno posunac, a mimo wszystko byc na powierzchni, a nei wchodzic w glab.
poza tym i co najwazniejsze, komorki szyjki maja to do siebie,ze sie luszcza i samoregeneruja.
udowodnione naukowo i czesto kobiey, majace zmiany powierzchniowe na szyjce po pol roku bez leczenia ich nei maja.
na prawde spokojnie, cokolwiek to nie jest , na pewno nie jest to nowotwor ani zadna zagrazajaca zyciu zmiana, wiem co mowie.... bo moje zmiany sa od orku na szyjce i to roznego podloza, kwalifikuja sie do wyciecia i czekamy z tym do porodu, nawet nie mozna wypalac teraz, ani mrozic, bo nie wiadomo jak szyjka zareaguje. leki podac mozna, do zalagodzenia stanu zapalnego np, ale wiekszosc lekarzy tak nei robi, bo ciaza ma to do siebieze szyjka zmienia sie nawet majac niepewne podloze, przez hormony i woci do normy po obluszczeniu w kilka tygodni po porodzie.
glowa do gory i nie mysl o tym, wiem co mowie.... walcze z nawracajacymi kom. nowotworowymi juz 11 lat. <3