reklama

Sierpniowe mamy 2015

no to to glupota stras[FONT=helvetica neue, helvetica, arial, lucida grande, sans-serif]zna, by enrobiccytologii.
ras nei boli pr
[/FONT]zez dluuugi czas.

ta moja ciocie, ktora pochowalismy bo
ze narodzenie wlasnie zjadl rak, ktory zaczal w szyjce, ale ona zaniedbala i kilak lat nie poszla do lekarza, wiedzac,ze cos sie dzieje i wtedy jest czesto za pozno.
ale to trwa dlugo bardvo.
ja
zawsze kolezanki wypycham na badania, na prawe mozna to gowno trzymac w ryzach, gdy sie bada i wtedy mozna zrobic wszystko tak naprawde! niewiedza jest najwiekszym naszym wrogiem.
 
reklama
Ja mam hemoglobinę 10,6. Znów trochę spadła. Miesiąc temu było 10,8, w styczniu 11,3, a w grudniu 12,4. Podobno wiele kobiet tak ma. Jak widać przyjmowanie żelaza (i witamin) nie pomaga wystarczająco, chociaż może bez tego, spadłoby jeszcze bardziej.
 
bo zelazo sie ciezko wchlania!!
zelazo przyjmie sie tylko wraz z witamna c.

ja tutaj kupuje ta wode
z snowdonii, SPATONEma mase zelaza w sobie, do tego kcytryne wciskam, albo lyzeczke aceroli i pijemy (moj mlodszy tez) i pierwszy raz od wielu lat nie mam anemii.
sprawdvilam, mam 13.8
a jes
zcze dwa laat temu zastrzyki w dupe z zelazem dostawalam tu, bo tabletki g**** daja.

po
za tym, w wiekszosci zestawow witaminowych macie sztuczne suplemety, nie natyralne i te sie jeszcze mneij wchlaniaaj niz naturalne.
warto o witaminach poc
zytac.

 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry