Cześć Bączki!
Beata - gratuluję plaży!
Bierzcie dziewczyny córki, zostawcie mi Leona!
Byłam w szpitalu i nie jest wesoło. Mam zapalenie pęcherza, które weszło już na prawą nerkę...Często miałam problemy z nerkami i rózne zapalenia, ale to to jakaś masakra. Zupełnie inne objawy, a raczej brak tych zwyczajnych... Myślalam, że umrę w nocy. Nerka tak pulsowała, brzuch był twardy, a ja miałam dreszcze. Dożylnie dostałam nospę, ale nie pomogła. Dopiero dodatkowa dawka pozwoliła mi zasnąć. Nie byłam w stanie podnieść nogi! Mąż zaprowadzał mnie do toalety i pomagał się przewrócić z boku na bok w łóżku. Sama nie dałabym rady. Dziś jest trochę lepiej... Poszłam do rodzinnego i dostałam zwolnienie do końca tygodnia... ech... Leon, chyba przestraszony, rusza się mało.... Mam nadzieję, że wszystko z nim ok.
ech...