Jak to co bedziemy jesc? Granole na sniadanie, quinoe na obiad, a na deser torty :-)
Zazdroszcze slonecznej pogody, u nas dzis szaro i ponuro, i nie zapowiada sie nic lepiej na swieta. Jedyne pocieszenie, ze okien nie musze myc, bo i tak pada, hahaha. No i upolowalam dzis szparagi, wlasnie siedza w piekarniku, mniam!
Polowanie na ubranka dopiero po polowkowym, juz sie nie moge doczekac.
A jutro spimy godzine krocej. Ja to sobie tak tlumacze od kilku lat - w koncu maluchy wstana pozniej w niedziele :-)