Hejka, po długiej nieobecności wracam

nareszcie zaczęłam urlop, potem jeszcze dwa tygodnie w pracy i.... długo wyczekiwana przerwa
Na polowkowym niepotrzebnie się stresowalam

wszystko wyszło ok, zrobiłam tez prenatalne i na piśmie dostałam potwierdzenie chłopaka

teraz tylko wielki zgryz z imieniem mamy :// podvzywtywalam co tam u Was,

teraz lecę sprzątać, a potem musze lecieć do przedszkoli pozostałe wnioski poskładać. Ciekawe, czy to moje dziecię się gdzieś dostanie, bo niestety argument, że oboje z mężem pracujemy jest niewystarczający

co do ruchów to poczułam dokładnie w pierwszym dniu 20 tygodnia, wiec tez późno, no ale ja inż lozyskiem na przedniej ścianie i otyłością. Za to teraz czuję non stop i powiem Wam, że chyba mały rojber rośnie w brzuchu, bo córeczka była duuuuzo spokojniejsza i teraz tez jest bardzo grzeczna. Chociaż dzisiaj zrobiła mi project runway w domu i pociech nożyczkami bluzkę. .. na sobie
