Tak wogole to się zorientowałam ze uzależnilam się od kropli do nosa. Przeczytałam dziś w necie ze tych kropli które używam nie można stosować dłużej niż 5 dni a babka laryngolog powiedziała ze mam zakraplac aż mi przejdzie. Wiec zakraplałam i zakraplałam i pomagały na coraz krótszy czas. Teraz jak ich nie użyje to nie mogę oddychać. A to już przeszło miesiąc używam. I pewnie śluzowke mam tak wysuszona ze się tworzy więcej kataru. Masakra. W nocy spać nie mogę. Czy któraś z Was ma podobne dolegliwości? Bo jak mam przy porodzie oddychać jak będę miała zatkany nos?