
Witam z rana,
Pisałyscie o wielkości brzucha, ja wczoraj wieczorem miałam takie wzdęcie i bolesność, ze wyglądałam jak na końcówce ciazy a nie na poczatku . Dzis rano lepiej, ale wczoraj to była masakra.
Mnie tez kompletnie odrzuciło od kawy, pije tylko inkę. Z nabiału tylko ser żółty mi podchodzi, mleko wcale a całe zycie uwielbiałam. Zachcianek jakis szczególnych nie mam, na poczatku ciazy miałam ciśnienie na fasole i groch, pewnie potrzebowałam żelaza i kwasu foliowego, ale podjadłam zupy grochowej i fasolki strączkowej i juz mi przeszło

.
Pamietam, ze w pierwszej ciazy miałam straszne parcie na nabiał, w drugiej jadłam świeże brzoskwinie jak szalona, a teraz tylko ta fasola.
Mam tez,jak sporo z was, problem z włosami, okropnie sie przetłuszczają, cera poki co bez jakis wiekszych zmian. Musze przyznac, ze objawy w tej ciazy mam bardzo nasilone, porównując do poprzednich, ale to moze wina wieku a nie ciazy

.