Haha, ja mam też tak, że wstaję rano i co prawda mdłości nie mam, ale patrzę do lodówki i myślę "dafuq, nic się nie nadaje do wszamania, trudno... dobra..." Dzisiaj było "hyyy, zrobię sobie jajecznicę z parówkami, to będzie tak trochę 2/10, ale może mi się zachce podczas smażenia". I tak było xD
Co do cyklów, to też mam długie

A właściwie zdarzają się między 28-31, najczęściej 31 dni. Podejrzewam, że miałam owulację 8 listopada, zaczęła się ok. 3 nad ranem

Nie pytajcie o reakcję męża... Niby pozwala się budzić w nocy w słusznej sprawie, ale trudno go było dobudzić, naprawdę, bardzo trudno