Maargaretkaa
Fanka BB :)
Ehh dziewczyny ja to chyba od wczoraj mam jakies gorsze dni... Wlasnie wrocilam moim z knajpy, bylismy na pierogach ktore tak bardzo chcial mi pokazac. On zajadal sie, ze az mu kapalo, a dla mnie spoko ale bez rewelki (moja mama robi 10razy lepsze)... Pptem w aucie pytal i jak pierogi a ja mowie ok, troche za malo kapustki takie tepe sa, i mega mocno doprawione i grube ciasto, ale ogolnie smaczne. Na co on juz z fochem ze noo jak mi cos od poczatku smakuje i ty to widzisz, to nie potrafisz przyznac racji ze jest to faktycznie dobre tylko tak gadasz....
Wkurzyl mnie bo nie rozumie, ze moge miec swoje zdanie, ciesze sie ze mu cos smakuje bo jest niejadkiem, wybrednym ale bez przesady.. Przeciez moge miec swoj gust, ale nie bo jemu smakuje a ja juz hejtuje.. Ehhhh....
czy tylko ja mam jakies takie nastroje dziwne... Po prostu jestvmi ostatnio smutno bo czesto jestem atakowana
Wkurzyl mnie bo nie rozumie, ze moge miec swoje zdanie, ciesze sie ze mu cos smakuje bo jest niejadkiem, wybrednym ale bez przesady.. Przeciez moge miec swoj gust, ale nie bo jemu smakuje a ja juz hejtuje.. Ehhhh....
Z ciekawości sprawdzę jak usg na NFZ wygląda. A nóż widelec lekarz lub lekarka mnie miło zaskoczy
Ale nerwów juz nie mam. musze jeszcze niestety iść na jedną wizytę do tego lekarza w nieszczęsnej poradni, bo wyniki muszę odebrać. I to by było na tyle. juz to dzisiaj wyrzygałam mojej lekarce, to się tylko śmiała