Ej w kwesti wózków i tego że niby musi byc... to sobie myślę kurcze wózek to stosunkowo świeży wynalazek dostepny opiero od XIX wieku... ono tego czasu kobiety sobie radziły, więc nie ma co roztrząsać jak jakaś mama decyduje się na wychowywanie dziecka bez wózka, afrykańskie matki od poczatku noszą dzieci, a czytałam kiedyś o próbie wprowadzenia w ktorymś czarnym kraju wózków i kobiety nie były zachwycone w większości decydowały się do tradycyjnego wychowywania dzieci bez wózka.
Moja mała dużo jezdziła i spała na dworzu w wózku wiec nie to że jestem szaloną wyzwoloną... ale potrafię zrozumieć że ktoś po prostu tego wynalazku nie potrzebuje[emoji16] po to te wynalazki żeby nam życie ułatwić ale nic na siłę...