Spokojnie, życie się ułoży. Jak dowiedziałam sie o pierwszej ciąży, dopiero zaczynałam staż, moj wtedy chłopak pracował i zarabiał niewiele ponad najnizsza krajowa. Mieszkalismy w jednym pokoju, ciąża nie z przypadku, szybka decyzja i za pierwszym razem strzał. Też na początku sie cieszyłam, a później do mnie dotarło ze w sumie jak my sobie poradzimy, gdzie będziemy mieszkać, za co żyć. Przez te 9 miesięcy zdążyło się wszystko ułożyć. Dostałam prace po stażu, mąż podwyżkę i nawet mieszkanie sie znalazlo. Teraz jestem już w drugiej ciąży tym już z mężem, oboje mamy dobrą pracę i jest nam dobrze. Dzieciątko to samo szczęście, a życie się zmienia moim zdaniem tylko na lepsze, głowa do góry! Życzę nudnej ciąży! :-)