Ja po wizycie, popłakałam sobie już troszkę [emoji20] szyjka skróciła mi się znowu aż o 7mm w przeciągu 2 tygodni (mam teraz 31mm). Mam leżeć i wstawać raczej tyle co do łazienki czy zrobić sobie coś do jedzenia. Zrezygnować na razie z fitnesu i spacerów nawet krótkich. Lekarka powiedziała, że długość szyjki nie jest tragiczna, bo źle by było jakby miała poniżej 24mm, ale chodzi o tendencje skracania. Mówi, że gdyby to był 34tc to te 30mm byłoby już ok, ale jak na 32+1tc to troszkę za krótka. Więc kontrola za 2 tygodnie, jeślj wtedy będzie w okolicach 30mm to będzie dobrze i nie będę się musiała aż tak oszczędzać. Na razie nie mówimy o zagrożeniu porodem przedwczesnym, żeby się aż tak nie stresować, tylko te 2 tygodnie teraz leżeć i odpoczywać.
Trochę mi tak przykro się zrobiło, bo chciałam być aktywna do końca ciąży a teraz muszę leżeć. Poza tym z wakacji nici, no i seks też na razie zabroniony.
Z dobrych wieści takie, że mały waży już ok 2046g, więc podrósł teraz sporo [emoji4] z usg wychodzi tydzień starszy i termin wtedy by był 26.07 a ja chciałam tą datę [emoji1] ale wiem, że ta data z usg teraz nie jest taka wiarygodna [emoji4]