To prawda że z marchewka jest coś nie teges... moja córka jak miała jakoś tak 5 miesięcy to dałam jej do picia taki sok wciśnięty ze starej marchewki i co się później działo nie zapomnę do końca życia... Dostała dosłownie jakiegoś skrętu kiszek, brzuch twardy, mała cała napięta jak struna, aż się zanosiła z płaczu

nie mogła zrobić kupki ani nawet pierdnąć sobie a z wysiłku to aż purpurowa się zrobiła

dawaliśmy jej kropelki na brzuszek (bobotic - bardzo polecam) i jakoś na całe szczęście pomalutku jej przeszło a ile ja się strachu najadłam wtedy... byłam przerażona