reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Łyżeczkowania? W sensie takim jak po poronieniu? Bo ja miałam 12 października ten zabieg i to na takiej samej zasadzie tylko, że „wygrzebują” brzydko mówiąc resztki lozyska po porodzie czy jak?

Tak chodzi mi bezpośrednio po porodzie. Nie rozumiem dlaczego jak kobieta idzie z innych przyczyn na ten zabieg to dostaje znieczulenie a w takim wypadku już nie. Przecież to ból okropny. Możliwe że ma to związek z reakcją macicy. Nie wiem, ale na samą myśl mam już stres.
 
reklama
Łyżeczkowanie bez znieczulenia?? Brzmi jak z horroru. Ja raz miałam łyżeczkowanie i spałam pod narkoza. Za drugim razem nie chciało wyjść więc ręcznie wyjmowali i też spałam w znieczuleniu. Nie wiem czy jakieś standardy się zmieniły czy to zależy od szpitala.
Ewidentnie patrząc na moje poprzednie porody mam kłopoty z lozyskiem.

No widzisz może to kwestia szpitala :( jejku może jak się zażyczy to dadzą co?
Kurcze chyba lepiej nie myśleć już i się wyłączyć z tych komplikacji na teraz :(
 
Nie wiem nie umiem rego wytłumaczyć . Mam jakaś wewnętrzna blokadę . Mam płaskie brodawki może dlatego wmawiam sobie , ze będę miała od samego początku pod górkę.
Nie moze cię nikt zmusić :)
To twoja decyzja.
Ale jednak na twoim miejscu spróbowałabym . Może akurat jak przystawisz maluszka do piersi to włączy się instynkt i uczucie że właśnie chcesz go karmic ? Jeśli miałabym takie uczucia jak ty to chyba starałabym się o tym nie myśleć , a po porodzie bym się zastanowiła czego chce bo myślę że wtedy odczucia często się zmieniają [emoji8]
Ale nic na siłę , jeśli nie będziesz chcieć karmić to będzie twój wybór a nie kogoś innego [emoji8]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry