reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Dzień dobry.
No no. 13 piątek i takie newsy. @Ankan trzymam mocno kciuki. Zobacz jak się porobiło. Nie zanosiło się nic A tu hop i już zaraz będzie maluszek. Jestem myślami z Tobą. Porodowa faktycznie piękna. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Jedno jest pewne. To będzie wyjątkowy dzień;)

@Mikasa7 Nie wiem co mogę Ci powiedzieć. Jesteś w zaawansowanej ciąży i przede wszystkim tak silne nerwy nie są teraz dla Ciebie wskazane. Powinniście ochłonąć obydwoje i porozmawiać na spokojnie bez nerwów. One są kiepskim doradcą. Życie we dwoje niesie ze sobą trudy i kompromisy. Ja nie jestem jakimś towarzyskim typem ale rozumiem że ktoś potrzebuje wyjść itd zwłaszcza gdy jest ktoś poza domem i "wszyscy idą". Nie chce Twojego męża tu tłumaczyć broń boże ale skoro wybaczylas mu to co kiedyś nawywijal to powinnaś zamknąć ten etap A nie żyć przeszłością i ewentualnymi obawami. I mówię Ci to z doświadczenia niestety. Może łatwiej będzie Ci to zaakceptować jak sama znajdziesz część życia tylko dla Ciebie. Może jakaś pasję A może po prostu też powinnaś częściej wychodzić. Oczywiście że rodzina jest najważniejsza A wspólne życie wymaga kompromisów i nie tylko z twojej ale i męża strony. Niemniej zabranianie czegoś czy usilnie ograniczenia to też zła droga. Kiedyś mądry ktoś powiedział że kompromis jest wtedy gdy przy podziale ciastka każde myśli że dostało lepszy kawałek... A nie że jedno zabiera A drugie zjada okruchy i potem jest obrażone (To już moje słowa;) ) musicie ustalić co jest między wami jeszcze. Czy jego problem dotyczy tylko tego zakazu czy tkwi glebiej. A Ty chyba niezależnie od wszystkiego powinnaś kochana popracować nad poczuciem własnej wartości i samoocena. Jakkolwiek twoje życie się potoczy dobrze jest czuć się piękna i fajna kobieta. I serio to co tu pisze to moje doświadczenie. Wiele przeszłam w moim małżeństwie i o niektórych rzeczach wolałabym zapomnieć. Ale zdecydowaliśmy się walczyć i wiem że to nie tylko nasza wspólna praca ale też każdego z nas z osobna.

No nic. Idę myć podłogę. Bo tak się zaczytalam że dopiero odkurzylam i nastawilam zmyware ;)
 
Jak chcesz to napisz do mnie na priv, podaj imię i nazwisko i Cię dołącze do niej, bo ona jest zamknięta i trzeba w ten sposób ;)
Wysłałam Ci prywatną wiadomość :) chętnie tam dołączę
Co wchodzę rano na forum to zastanawiam się kto będzie kolejny i urodzi. A tu proszę dług i nie trzeba czekać :D aż taki dreszczyk emocji czuje jak tu wchodzę.

Ja o 11.50 wizytuje. Proszę o kciuki za wage mojego dziecka i wody plodowe
 
Dzień dobry.
No no. 13 piątek i takie newsy. @Ankan trzymam mocno kciuki. Zobacz jak się porobiło. Nie zanosiło się nic A tu hop i już zaraz będzie maluszek. Jestem myślami z Tobą. Porodowa faktycznie piękna. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Jedno jest pewne. To będzie wyjątkowy dzień;)

@Mikasa7 Nie wiem co mogę Ci powiedzieć. Jesteś w zaawansowanej ciąży i przede wszystkim tak silne nerwy nie są teraz dla Ciebie wskazane. Powinniście ochłonąć obydwoje i porozmawiać na spokojnie bez nerwów. One są kiepskim doradcą. Życie we dwoje niesie ze sobą trudy i kompromisy. Ja nie jestem jakimś towarzyskim typem ale rozumiem że ktoś potrzebuje wyjść itd zwłaszcza gdy jest ktoś poza domem i "wszyscy idą". Nie chce Twojego męża tu tłumaczyć broń boże ale skoro wybaczylas mu to co kiedyś nawywijal to powinnaś zamknąć ten etap A nie żyć przeszłością i ewentualnymi obawami. I mówię Ci to z doświadczenia niestety. Może łatwiej będzie Ci to zaakceptować jak sama znajdziesz część życia tylko dla Ciebie. Może jakaś pasję A może po prostu też powinnaś częściej wychodzić. Oczywiście że rodzina jest najważniejsza A wspólne życie wymaga kompromisów i nie tylko z twojej ale i męża strony. Niemniej zabranianie czegoś czy usilnie ograniczenia to też zła droga. Kiedyś mądry ktoś powiedział że kompromis jest wtedy gdy przy podziale ciastka każde myśli że dostało lepszy kawałek... A nie że jedno zabiera A drugie zjada okruchy i potem jest obrażone (To już moje słowa;) ) musicie ustalić co jest między wami jeszcze. Czy jego problem dotyczy tylko tego zakazu czy tkwi glebiej. A Ty chyba niezależnie od wszystkiego powinnaś kochana popracować nad poczuciem własnej wartości i samoocena. Jakkolwiek twoje życie się potoczy dobrze jest czuć się piękna i fajna kobieta. I serio to co tu pisze to moje doświadczenie. Wiele przeszłam w moim małżeństwie i o niektórych rzeczach wolałabym zapomnieć. Ale zdecydowaliśmy się walczyć i wiem że to nie tylko nasza wspólna praca ale też każdego z nas z osobna.

No nic. Idę myć podłogę. Bo tak się zaczytalam że dopiero odkurzylam i nastawilam zmyware ;)
Pięknie to ujęłaś, jestem tego samego zdania. Tylko nie chciałam nic pisać, bo znając mnie tak bym to tak ujęła że Mikasa mogłaby się na mnie obrazić. Czasami ciężko coś ubrać w słowa.
 
jednak najlepszym motywatorem do ogarnięcia wyprawki i wszystkiego co związane z przyjściem na swiat dziecka sa p
inne porody :D jak odeszły pierwsze wody -zamówiłam wszytsko z apteki i allegro czego mi brakowało, dziś jak odeszły kolejne umyłam okno i ogarniam miejsce dla małego :D a do tej pory leżałam patrząc na brudne okna albo wiedząc że nie mam wielu rzeczy i jakoś mi to nie przeszkadzało :p
Aż wtrące - Ty leżałaś patrząc na brudne okna?? Chyba chciałaś napisać 'popierdalałam (pardon my french) po domu jak szalona patrząc na brudne okna'.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry