reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Hej dziewczęta :) zazdroszczę tym co w domu, ja już w pracy prawie się spóźniłam bo nie mogłam ruszyć z podwórka tak nas zasypało ale jakos się udało. Wkurzyłam sie jeszcze w przedszkolu u córki bo jedna matka przyprowadziła dziecko z gorączką bo jest dzień babci i mówi jakiś wierszyk więc stwierdziła że zostawi ja na występ a ja rozważałam czy puścić mala z lekkim katarem
 
reklama
Oby [emoji5] ja i tak do pierwszego genetycznego będę przeżywac - jak tam usłysze serducho to odetchne w końcu.

Ja dziś mowie ze spoko a 7.02 sama bede umierała ze strachu. Tak samo bylo 10.01 (czy serce bije czy nie, czy wszystko jest dobrze, czy to naprawdę się udało, tak na 100%)! Ale liczę że z taka grupa wsparcia nasze dzieci musza być zdrowe i silne!!
 
Hej dziewczęta :) zazdroszczę tym co w domu, ja już w pracy prawie się spóźniłam bo nie mogłam ruszyć z podwórka tak nas zasypało ale jakos się udało. Wkurzyłam sie jeszcze w przedszkolu u córki bo jedna matka przyprowadziła dziecko z gorączką bo jest dzień babci i mówi jakiś wierszyk więc stwierdziła że zostawi ja na występ a ja rozważałam czy puścić mala z lekkim katarem

Ja pracuje w oświacie i odnoszę wrażenie że rodzice myślą że my nauczyciele jesteśmy idiotami i nie widzimy ze dzieci sa chore. Oczywiście na porządku dziennym zielony katar jest nagle alergicznym, a ból gardła -"w domu nie miał /miała" , a gorączka "zgrzała sie teraz i dlatego taka gorąca". Zero odpowiedzialności... Ale jak nauczyciel ma katar to oczywiście "Pani chodzi chora i pozaraża wszystkich"
 
reklama
Nie dam rady nadrobić.. Ostatnie kilka dni wykluczylo mnie z życia na forum [emoji14] najpierw miałam gości, A pod koniec ich wizyty dopadł mnie wirus i cały dzień wymiotowalam. Nawet woda nie wchodziła. Poza tym u mnie wszystko ok.. Tylko mdłości mnie dobijają..

8p3oskjoiov8norc.png

ex2bx1hpoj7aj9ys.png

f2wli09kyusy3ndi.png
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry