reklama

Sierpniowe Mamy 2018

Padło słowo TEŻ a nie TYLKO więc jak na moje jesteś bardzo dobra matka :) matka też kobieta ;) ja też sobie co nieco kupuje :) W tamtym tyg kupiłam spodnie w pepco za 20zl i dwie pary butów za 70zl. Mnie tam pasuje ;) nie lubię dużo pieniędzy przeznaczać na siebie bo mniej szkoda mi wyrzucić i kupić nowe;)

Mój Leonsito coś ma senny dzień. Śpi. Je co 4godziny i mniej niż zwykle. Ciekawe co mu się pozmienialo. Pewnie ta pogoda to wkurza jak i mnie :)

Moja piękna tez od wczoraj bardziej senna, jak się przebudzi to leży grzecznie i gadamy sobie, później po godzinie zabawy chce jesc i zasypia i tak w kółko. I już ta godzina, a niedawno Bartek wychodził i była 13:45. Czas przy dziecku serio leci jak szalony [emoji85]
 
reklama
To ja jestem chyba zła matka bo Małemu mało co kupuję. Wychodzę z założenia ze i tak zaraz z tego wyrośnie a dużo ubranek dostaliśmy od znajomych. Wozek i matę tez dostaliśmy od znajomych. Jedynie bujaczek mu kupiłam ( z moja mama na pół bo u niej w domu jest). Wiadomo, przewijak, wanienka to tak. Ale jesteśmy w trakcie budowy wiec dlatego jestem ostrożna w wydatkach.

Są priorytety kochana :) [emoji5]
Ja ostatnio przyłapałam sie na tym, że czesciej przewijak malutka na łóżku, bo tu najwiecej czasu sspedzsmy i przy drugim dziecku chyba przewijaka nie będę kupowała [emoji16][emoji16] jak to człowiek później uczy się wszystkiego w praktyce [emoji39]
 
Nie chciałam wymyślać, wkręcać sobie czegoś ale w końcu przeczytałam ten artykuł Link do: High Need Babies – wyjątkowe dzieci o wyjątkowych potrzebach i stwierdzam, że moje dziecko w 90% jest high need baby :D
W moim przypadku to samo, jak to teściowa mówi: "rozpieszczona - ja 4 dzieci wychowałam co z tego że wcześniak i malutka to wy do tego doprowadziliście dając sobą manipulować" :mad::p na spacerze wszyscy patrzą na mnie jak na wyrodną matkę bo tak płacze, już słyszałam pod blokiem porady że pewnie głodna i nawet jedną że urok rzucony i jajko trzeba przelać ;)
 
reklama
U nas dzisiaj próba nakarmienia moim mlekiem z butelki skończyła się tym że dziecko poszło spać bez jedzenia. Może jeszcze nie zgłodniał po ostatnim karmieniu chociaż dziwne bo zwykle jest głodny właśnie o tej porze. Nie chciał zassać butelki także wesoło bo chciałabym czasem wychodzić bez dziecka na dłużej.

Znam ten ból. U nas ewidentnie młoda nie chce butelki. Są cwane te nasze dzieciaczki i czuja, że to nie ukochany cycuś tylko guma i oszukać je chcemy [emoji3] tez pewnie lubią tą bliskość przy jedzeniu. Ja w sumie z jednej strony ubolewam, bo nawet nie możemy jej zostawić na pare godzin u teściowej a chciałoby się kiedyś pójść do kina, na kolacje romantyczna czy coś. A z drugiej strony narazie nie myśle o tych sytuacjach tylko staram się cieszyc tymi chwilami, bo później nagle będzie miała roczek i ja się będę zastanawiała kiedy to minęło i jak to fajnie było karmić [emoji28][emoji5]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry