W szpitalu gdzie rodziłam 7 i 6 lat temu w Gdańsku po cc tatuś nie może wejść nawet do sali poporodowej. Wchodzi na salę operacyjną jak już maluszka wyjmą z mamy, jest obecny przy ważeniu mierzeniu, potem już nie może być z mamą i dzieckiem. Dopiero na nastepny dzień albo w ten sam wieczorem jak mamę spionizują i to odwiedziny w pokoju odwiedzin nie na sali poporodowej.
Także co szpital t inna praktyka albo coś się zmieniło od 6lat.
Mam jeszcze parę stron do nadrobienia takie jesteście aktywne

aaa, przypomniało mi, się. Na ostatniej wizycie położna mówiła, że teraz po porodzie sn wypuszczają pacjentki na drugi dzień do domu. Nie dopytywałam bo mnie poród sn nie dotyczy ale byłam zdziwiona, że tak szybko.