A to ja nawet nie wiedziałam, że trzeba czekać. Myślałam, ze na miejscu lekarz wpisuje dane i jest wynikJa po prenatalnych ponad tydzień jak na szpilkach. Na szczęście dzisiaj odebrałam wyniki wszystko ok, tylko termin nam się przesunął o dwa dni.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A to ja nawet nie wiedziałam, że trzeba czekać. Myślałam, ze na miejscu lekarz wpisuje dane i jest wynikJa po prenatalnych ponad tydzień jak na szpilkach. Na szczęście dzisiaj odebrałam wyniki wszystko ok, tylko termin nam się przesunął o dwa dni.
Tak, mialam robiony test PAPP-A, ale dopiero genetyka mam na 27.02.A robiłaś Pappę/nifty? Ja czekam na wyniki i w środę usg.
Tydzień to jeszcze jeszcze ... ja od prenatalnych musze czekać prawie miesiąc bo genetyk dopiero tak mial termin.A to ja nawet nie wiedziałam, że trzeba czekać. Myślałam, ze na miejscu lekarz wpisuje dane i jest wynikczłowiek uczy soe całe życie
Ja miałam na miejscu USG i testy z krwi i na te kazali mi czekać do 14 dni. Chyba żeby było coś nie tak dzwonią wcześniej.A to ja nawet nie wiedziałam, że trzeba czekać. Myślałam, ze na miejscu lekarz wpisuje dane i jest wynikczłowiek uczy soe całe życie
Ja odebrałam wynik sama. Uprzedzali że jeśli będzie zwiększone ryzyko albo jakaś nieprawidłowość to zadzwonią i wtedy wizyta u genetyka. Na szczęście wszystko ok.Tydzień to jeszcze jeszcze ... ja od prenatalnych musze czekać prawie miesiąc bo genetyk dopiero tak mial termin.
bardzo mi przykroCześć dziewczyny, wpadłam na chwilę tylko, żeby się pożegnać. Niestety nie dane mi będzie być sierpniową mamą, a przynajmniej nie w tym roku.... Dziś mam równo 12 TC i tuż przed wyjściem pojawiło się plamienie, a na wizycie okazało się, że serduszko nie bije. Wg lekarki od jakiegoś 8 TC, ale w międzyczasie miałam wizytę i USG brzucha tydzień temu, gdzie wprawdzie badano mi co innego, ale poprosiłam, żeby gościu na chwilę zjechał i sprawdził serduszko i twierdził, że bije (ja tam nic nie widziałam, bo to jakoś inaczej skalibrowane USG). Na razie głupa jestem, nie wiem, kiedy i co tak na prawdę się stało, jutro jeszcze mam wizytę u gina, może mi trochę rozjaśni.
Naprawdę to straszne, niesamowicie mi przykroCześć dziewczyny, wpadłam na chwilę tylko, żeby się pożegnać. Niestety nie dane mi będzie być sierpniową mamą, a przynajmniej nie w tym roku.... Dziś mam równo 12 TC i tuż przed wyjściem pojawiło się plamienie, a na wizycie okazało się, że serduszko nie bije. Wg lekarki od jakiegoś 8 TC, ale w międzyczasie miałam wizytę i USG brzucha tydzień temu, gdzie wprawdzie badano mi co innego, ale poprosiłam, żeby gościu na chwilę zjechał i sprawdził serduszko i twierdził, że bije (ja tam nic nie widziałam, bo to jakoś inaczej skalibrowane USG). Na razie głupa jestem, nie wiem, kiedy i co tak na prawdę się stało, jutro jeszcze mam wizytę u gina, może mi trochę rozjaśni.
Tak bardzo mi przykroCześć dziewczyny, wpadłam na chwilę tylko, żeby się pożegnać. Niestety nie dane mi będzie być sierpniową mamą, a przynajmniej nie w tym roku.... Dziś mam równo 12 TC i tuż przed wyjściem pojawiło się plamienie, a na wizycie okazało się, że serduszko nie bije. Wg lekarki od jakiegoś 8 TC, ale w międzyczasie miałam wizytę i USG brzucha tydzień temu, gdzie wprawdzie badano mi co innego, ale poprosiłam, żeby gościu na chwilę zjechał i sprawdził serduszko i twierdził, że bije (ja tam nic nie widziałam, bo to jakoś inaczej skalibrowane USG). Na razie głupa jestem, nie wiem, kiedy i co tak na prawdę się stało, jutro jeszcze mam wizytę u gina, może mi trochę rozjaśni.
Cześć dziewczyny, wpadłam na chwilę tylko, żeby się pożegnać. Niestety nie dane mi będzie być sierpniową mamą, a przynajmniej nie w tym roku.... Dziś mam równo 12 TC i tuż przed wyjściem pojawiło się plamienie, a na wizycie okazało się, że serduszko nie bije. Wg lekarki od jakiegoś 8 TC, ale w międzyczasie miałam wizytę i USG brzucha tydzień temu, gdzie wprawdzie badano mi co innego, ale poprosiłam, żeby gościu na chwilę zjechał i sprawdził serduszko i twierdził, że bije (ja tam nic nie widziałam, bo to jakoś inaczej skalibrowane USG). Na razie głupa jestem, nie wiem, kiedy i co tak na prawdę się stało, jutro jeszcze mam wizytę u gina, może mi trochę rozjaśni.